Wiadomości

Afera Amber Gold: Belka wiedział, nie powiedział

Marek Belka zeznaje dziś przed komisją ds. Amber Gold. Przyznał, że od początku wiedział, że to przekręt, jednak sprawy nie zgłosił prokuraturze.

1 min czytania
Fot. Patryk Matyjaszczyk via Wikipedia, CC SA 3.0
Fot. Patryk Matyjaszczyk via Wikipedia, CC SA 3.0

Marek Belka zeznaje dziś przed komisją ds. Amber Gold. Przyznał, że od początku wiedział, że to przekręt, jednak sprawy nie zgłosił prokuraturze.

„Rozmawiałem z premierem Tuskiem, telefonicznie, kiedy powziąłem informację, że Amber Gold inwestuje w tanie linie lotnicze OLT Express. Byłem poruszony, że było to palenie pieniędzy. Nikt na tym nie zrobił interesu, wcześniej nie inwestując piramidalnych pieniędzy w linie. Byłem pewien, że to oszustwo.” – mówił Belka.

Nie pamięta jednak, jak twierdzi, żadnych konkretnych dat. Dodał, że premier powinien znać jego opinię o tym, że piramida finansowa o której mowa jest coraz bardziej niebezpieczna i zmierza ku katastrofie – mówił Belka i lekceważąco dodał:

„Dlaczego nie informowałem? A o czym tu było informować. Trochę oleju w głowie wystarczyło, by człowiek spojrzał i stwierdził, że ktoś obiecuje gwarantowany dochód 13 proc. To wiadomo, że to gruby przekręt.”

Gdy poseł Suski zapytał Belkę o odpowiedzialność NBP, ten powiedział, że wychodząc poza mandat instytucji publicznej musiałby złamać prawo oraz narazić się na konsekwencje prawne. Suski skomentował wówczas:

„Ciekawa logika. Wychodziliście z założenia, że ktoś łamie prawo, ale nie zrobiliście nic, by nie narażać się na konsekwencje.”

Belka stwierdził wtedy, że Suski… ignoruje prawdę.

dam/wpolityce.pl,Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej