Wiadomości

Agenci w MSZ

Według Instytutu Pamięci Narodowej kilku kluczowych polskich dyplomatów współpracowało w okresie PRL ze Służbą Bezpieczeństwa. Czeka ich teraz proces lustracyjny.

1 min czytania
Agenci w MSZ
Agenci w MSZ

Według Instytutu Pamięci Narodowej kilku kluczowych polskich dyplomatów współpracowało w okresie PRL ze Służbą Bezpieczeństwa. Czeka ich teraz proces lustracyjny.

W ostatnim czasie do sądu okręgowego w Warszawie trafiło kilka wniosków o uznanie za kłamcę lustracyjnego pracowników kancelarii MSZ i polskich ambasad. Zdaniem IPN z bezpieką współpracował m.in. ambasador tytularny w Moskwie, Tomasz Turowski, a także ambasador w Peru Jarosław Spyra. Jego proces lustracyjny będzie się toczył mimo złożenia przez niego dymisji.

Tajnymi współpracownikami SB mieli być także: pracownica kancelarii MSZ Janina Biernacka, radca ambasady w Urugwaju Mieczysław Kowalski, były wiceminister spraw zagranicznych i były ambasador w Izraelu Maciej Kozłowski. Zdaniem IPN byłych agentów w MSZ może być więcej.

Politycy nie są zgodni co do przypisania winy za tę sytuację. Zdaniem Pawła Kowala z PJN świadczy to o problemach komunikacyjnych na linii MSZ - służby specjalne. Były szef Agencji Wywiadu Zbigniew Siemiątkowski uważa, że służby nie mają dostępu do akt byłej SB, ponieważ znajdują się one w IPN. Ponadto nie mają obowiązku sprawdzania przeszłości kandydatów na dyplomatów. - Oczywiście jest zapis, że o sprawach istotnych dla bezpieczeństwa państwa szef służb ma obowiązek zawiadomić najważniejsze osoby w państwie, ale można ten zapis dość swobodnie interpretować – tłumaczy „Rzeczypospolitej”.

sks

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej