Wiadomości

Agnostyk zafascynowany Escrivą. Zrobi film o założycielu Opus Dei

W Argentynie powstaje właśnie film o św. Josemaríi Escrivie. Jego producent, gorliwy katolik, opowiada, jak postać świętego zafascynowała reżysera, agnostyka.

2 min czytania
Agnostyk zafascynowany Escrivą. Zrobi film o założycielu Opus Dei
Agnostyk zafascynowany Escrivą. Zrobi film o założycielu Opus Dei

W Argentynie powstaje właśnie film o św. Josemaríi Escrivie. Jego producent, gorliwy katolik, opowiada, jak postać świętego zafascynowała reżysera, agnostyka.

"There Be Dragons" to tytuł filmu, który ma opowiadać historię Josemaríi Escrivy, założyciela Opus Dei. Wyreżyseruje go Roland Joffé, który sam o sobie mówi, że jest ateistą. Z kolei jego producentem ma być Ignacio Gómez-Sancha, uważający się za gorliwego katolika.

- Stwierdziłem, że to fantastyczne wyzwanie dać 40 milionów dolarów hollywoodzkiemu reżyserowi, zarazem agnostykowi i lewicowcowi, aby zrobił film o katolickim świętym – wyznaje Gómez-Sancha.

Joffé to reżyser takich filmów jak "Misja" czy "Killing Fields", które przyniosły mu nominację do Oscara. - Powodem, dla którego niemal zostawiłem swoje życie na dwa lata i poświęciłem czas na tą produkcję, jest to, że po prostu zakochałem się w pomyśle Rolanda na pokazanie Escrivy – dodaje Gómez-Sancha.

Producent filmu, który także jest członkiem Opus Dei, opowiada, jak w niewierzącym reżyserze narodziło się pragnienie zaangażowania w projekt przedstawiający katolickiego świętego. Wspomina, że zainteresowanie Escrivą zrodziło się w nim na kanwie popularności książki, a potem filmu pt. "Kod Leonarda da Vinci", w świetle której Opus Dei to wojujące tajne stowarzyszenie. Joffé zaczął czytać pisma założyciela ruchu i szybko przypadła mu do gustu wizja heroicznego i walczącego w obronie wiary chrześcijaństwa.

Po obejrzeniu scenariusza, jaki Joffé napisał, Gómez-Sancha postanowił dać mu szansę i zaczął gromadzić inwestorów skłonnych do sponsorowania tego projektu.

Akcja filmu "There be dragons" rozgrywa się w czasie hiszpańskiej wojny domowej w 1930 roku. Jednak producent podkreśla, że "dramatycznym centrum filmu nie będzie wojna, ale coś, co tytuł filmu określa słowem «smoki»". - To wszystko, co sprawia, że cierpisz w sytuacjach, które przynosi ci życie – tłumaczy.

Gómez-Sancha podkreśla, że fakt, iż historia Escrivy będzie opowiedziana przez agnostyka, ma szczególne znaczenie. - Będzie to bardzo uniwersalny komunikat – zapewnia.

- Film pokaże, kim dla społeczeństwa może być kapłan i kapłaństwo, w sytuacji kiedy w jakiś sposób kapłaństwo znajduje się pod kontrolą – zapewnia producent. Film powstaje w Argentynie. Ma na ekrany kin trafić wiosną 2011 roku.

eMBe/CatholicNewsAgency

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej