Jak poinformował "Dziennik Gazeta Prawna", prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące podejrzeń korupcji wśród sędziów Sądu Najwyższego. Wciąż trwa jednak śledztwo, w którym ścigani są dziennikarze alarmujący opinię publiczną o przeszkodach, na jakie natrafia sprawa dotycząca sędziów.

Sprawa została umorzona ze względu na "błędy prawne", których podczas operacji o kryptonimie "Yeti" miało się dopuścić CBA. W ramach akcji agenci rozpracowywali osoby oferujące biznesmenom - za łapówki - załatwienie po ich myśli spraw w Sądzie Najwyższym. - Jesteśmy zdziwieni i zaskoczeni decyzją krakowskiej prokuratury apelacyjnej - powiedział w poniedziałek Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA.
Prokuratorzy zajmą się teraz poszukiwaniem źródeł informacji dziennikarzy (DGP i TVN24), którzy opisywali, jak sprawa rozpracowywania skorumpowanych sędziów jest hamowana. Jak czytamy w dziesiejszym DGP, sam premier Donald Tusk musiał wyrażać zgodę na zwolnienie z tajemnicy najwyższych rangą urzędników, aby mogli być przesłuchani.
eMBe/DGP
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.