Niezwykle smutne wieści ze świata sportu. Nie żyje Aleksander Doba. Słynny podróżnik zmarł w wieku 75 lat.
O śmierci mężczyzny poinformowała na jego profilu Facebookowym rodzina:
„Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dnia 22 lutego zmarł wielki kajakarz Aleksander Doba. zmarł śmiercią podróżnika zdobywając najwyższy szczyt Afryki - Kilimandżaro spełniając swoje marzenia”.
Aleksander Doba zasłynął przede wszystkim przepłynięciem jako pierwszy człowiek na świecie Atlantyku wyłącznie dzięki sile mięśni. Tego niezwykłego wyczynu dokonał w 2010 i 2011 roku. W roku 2014 podróż powtórzył, a 4 lata temu zrobił to po raz trzeci.
dam/facebook,niezalezna.pl
Komentarze
12 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Zginął jak człowiek, my mamy szansę zdechnąć jak psy...
Won złodziejska mendo od mojego nicka! Won hieno!
"Co zdobi młodego szpeci starego" - zapomniał o mądrym przysłowiu? Zaatakował go wirus "parcia na szkło"?
Posłuchał Spurek!
Mandżaro go kill
SKĄD POPAPRANY BOLSZEWICKI CYMBALE WIESZ, ŻE NIE UCZESTNICZYŁ, JAK PARCHATA MENDA MUSISZ CZŁOWIEKA OPLUĆ? DO PIĘT MU NIE DORASTASZ, CAŁE ŻYCIE W SZAMBIE, TO NIE JEST PERFUMERIA JAK CI WMAWIAJĄ CI Z TVN I GAZETY WYBORCZEJ, BYCIE ŁAJNEM TO TWÓJ ZAWÓD?
Spójrz, co napisałeś, na co stać ciebie.
Lewaków stać tylko na takie komentarze!
Nie musiał, uczestniczył zdalnie :-)
Ktoś wie co się stało ?
Czy miał dyspensę usprawiedliwiającą od nieobecności na niedzielnych mszach?
A mogłeś jeszcze kilka lat pożyć. Szkoda. RIP.