W poniedziałek Agca kończy odsiadywać karę za zabójstwo dziennikarza w 1979 roku. Na dwa dni przed uwolnieniem tureckiego "cyngla" z więzienia były szef watykańskiej dyplomacji kardynał Achille Silvestrini wyraził przekonanie, że rozkaz zamachu na Jana Pawła II w 1981 roku "nadszedł ze Wschodu".
Niedoszły zabójca Jana Pawła II do 2000 roku odsiadywał we Włoszech karę dożywocia za próbę zabicia polskiego papieża. Został wtedy ułaskawiony przez prezydenta Carlo Azeglio Ciampiego i przekazany stronie tureckiej. W Turcji trafił ponownie za kraty, za zabójstwo tureckiego dziennikarza w 1979 roku. W 2006 roku został uwolniony, bo zaliczono mu w poczet kary lata odsiedziane we włoskim więzieniu. Po fali krytyki parę miesięcy później ponownie jednak trafił do więzienia.
Kardynał Silvestrini, jeden z najbliższych współpracowników Jana Pawła II, oświadczył agencji Ansa, że "było oczywiste, że gdyby wówczas Wojtyła został zabity, to wraz ze śmiercią prymasa Polski kardynała Stefana Wyszyńskiego problem Polski i jej dążeń do wolności zostałby dramatycznie rozwiązany".
Emerytowany hierarcha wyznał, że w Watykanie nigdy nie myślano o islamskim tropie zamachu. Natomiast przypuszczano, że rozkaz wyszedł z KGB albo innej tajnej sowieckiej służby.
Były osobisty sekretarz Jana Pawła II , metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz nie zamierza komentować wyjścia Alego Agcy na wolność.
MaRo/PAP/Wiara.pl
Zobacz także:
Zamach na Jana Pawła II. Śledczy mogą nie przesłuchać Agcy
Zamach na Jana Pawła II: Prokuratorzy z IPN chcą zbadać bułgarskie akta
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.