Przedstawiciele amerykańskiej ambasady w Nairobi zaprzeczyli, jakoby USA finansowo wpierały zmianę prawa kenijskiego, które legalizuje aborcję. - Popieramy tylko sam proces zmiany konstytucji - napisali przedstawiciele ambasady USA w oświadczeniu. - Referendum jest w rękach Kenijczyków. Będą oni głosować zgodnie z własnym sumieniem - czytamy.
Jednak, jak podała telewizja FOX news, ambasador USA w Kenii Michael Ranneberger potwierdził w maju, że USA zaoferowało 2 miliony dolarów na promocję nowej konstytucji w Kenii. Na dodatek kilka tygodni temu do Kenii udał się wiceprezydent USA Joe Biden, który namawiał jej mieszkańców do głosowania za przyjęciem nowej ustawy zasadniczej. W zamian za to obiecał „strumień pieniędzy” z USA. Biden wycofywał się później ze swoich słów informując FOX News, że „decyzja w sprawie zmiany konstytucji należy do mieszkanców Kenii”.
W USA toczy się śledztwo, które ma sprawdzić, czy administracja Obamy nie łamie prawa federalnego, wykorzystując pieniądze amerykańskich podatników, aby namawiać Afrykańczyków do przyjęcia konstytucji, która w konsekwencji upowszechnia aborcję.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.