Wiadomości

Amber Gold: ABW w 2012 r. kryła powiązania polityków PO z Marcinem P.?

Podczas wczorajszego posiedzenia sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold doszło do skandalu. Okazało się, że istnieją dwa stenogramy jednej rozmowy, przygotowane przez dwóch różnych funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

2 min czytania
Zdj. Patryk Matyjaszczyk, CC BY SA 3.0, Wikimedia Commons
Zdj. Patryk Matyjaszczyk, CC BY SA 3.0, Wikimedia Commons

Podczas wczorajszego posiedzenia sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold doszło do skandalu. Okazało się, że istnieją dwa stenogramy jednej rozmowy, przygotowane przez dwóch różnych funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Czy w kwestii Amber Gold ABW prowadziła podwójną grę, a stenogram, który w środę wyciągnął poseł Brejza jest fałszywką na potrzeby śledztwa? Notatka, na którą powoływali się pozostali członkowie komisji miała natomiast klauzulę "tajna", a przygotowana została tylko w jednej kopii.

Czy komuś mogło zależeć na ukryciu kontaktów polityków PO z Marcinem P.? Przewodnicząca komisji, Małgorzata Wassermann oraz członkowie: Jarosław Krajewski i Tomasz Rzymkowski zgodnie twierdzą, że wszystko wyjaśnia jedna z notatek, która jest oryginałem stenogramu z rozmowy Marcina P. Notatka stanowi zapis rozmowy przeprowadzonej między Marcinem P. i najprawdopodobniej Emilem Maratem.

E:Jestem panie Marcinie
F: Witam panie Emilu
E:Dostałem informację od naszego kontrahenta, jutro w jego firmie mają się pojawić panowie z ABW
E:Aha, nie wiem, czy Paweł panu mówił, Paweł jest kolega ministra Cichockiego, oni byli razem w drużynie harcerskiej Może to jest czas, żeby zadzwonić do niego, co?
Powyższą notatkę sporządzono 29 lipca
F: Nie wiem, chyba tak.

Rozmowa datowana jest na 29 lipca 2012 r. Stenogram opatrzono klauzulą "tajne". Co więcej, wykonano go tylko w jednym egzemplarzu. W rozmowie z Markiem Pyzą w telewizji wPolsce.pl członek komisji śledczej, poseł Kukiz'15 Tomasz Rzymkowski twierdzi, że dokument nie powinien być przygotowany tylko w jednym egzemplarzu. Powinien być również opatrzony klauzulą "poufne". 

"Te dwa zabiegi spowodowały, że stenogram mógł nigdy nie dotrzeć do prokuratury."- tłumaczył Rzymkowski. W ocenie parlamentarzysty stenogram przygotowano wcześniej, niż ten, którym wymachiwał wczoraj poseł PO, Krzysztof Brejza. Wskazują na to daty i sygnatury dokumentów. 

"Od dawna już mówiłem, że ABW uczestniczyła przynajmniej w operacji przykrywania całego przedsięwzięcia, natomiast te dwie notatki są już dowodem na to, że była decyzja o zrzuceniu całej odpowiedzialności na Marcina P."-ocenił parlamentarzysta.

Jaka była zatem rola ABW w wyjaśnianiu afery Amber Gold? Czy ABW próbowała zatrzeć ślady związków polityków PO z twórcą piramidy finansowej? Pytania w tej sprawie mnożą się. 

yenn/wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej