Polityka

Ambitny plan Trzaskowskiego już poległ? Problemy w samym PO

Minęło zaledwie kilka tygodni od pełnego entuzjazmu ogłoszenia przez Rafała Trzaskowskiego budowy nowego „ruchu obywatelskiego”, który sam wiceprzewodniczący PO nazwał „nową Solidarnością”. Ruch ten miałby skupiać samorządy, stowarzyszenia i wszystkich sympatyków polityka. Okazuje się jednak, że może skończyć się na samych zapowiedziach. Jak informuje tygodnik „Wprost”, w samej partii Rafała Trzaskowskiego nie bardzo wiadomo, co zrobić z jego poparciem z II tury wyborów prezydenckich.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (TVP Info)
Fot. screenshot - YouTube (TVP Info)

Minęło zaledwie kilka tygodni od pełnego entuzjazmu ogłoszenia przez Rafała Trzaskowskiego budowy nowego „ruchu obywatelskiego”, który sam wiceprzewodniczący PO nazwał „nową Solidarnością”. Ruch ten miałby skupiać samorządy, stowarzyszenia i wszystkich sympatyków polityka. Okazuje się jednak, że może skończyć się na samych zapowiedziach. Jak informuje tygodnik „Wprost”, w samej partii Rafała Trzaskowskiego nie bardzo wiadomo, co zrobić z jego poparciem z II tury wyborów prezydenckich.

W obliczu sromotnej porażki Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która w najgorszym dla siebie czasie kampanii wyborczej miała w sondażach poparcie 2-3 proc., wejście do II tury i przekonanie do siebie ponad 10 mln Polaków, to dla Rafała Trzaskowskiego niewątpliwy sukces. Problem w tym, że Platforma Obywatelska, która skupia się na podważaniu ważności wyborów prezydenckich i obrażaniu na Polaków, którzy wybrali Andrzeja Dudę, kompletnie nie wie, co z tym sukcesem zrobić.

- „Z wielkich planów Rafała Trzaskowskiego nic nie będzie” – informował wczoraj tygodnik „Wprost”. Jak piszą na łamach gazety Joanna Miziołek i Eliza Olczyk, powołując się na informatorów w partii, po prostu nie ma pomysłu na Rafała Trzaskowskiego.

Problem rodzą m.in. zapowiadane przez wiceprzewodniczącego PO wspólne listy wyborcze opozycji w wyborach parlamentarnych, które opozycja już przerabiała. Dziś nie chce ich ani sama Platforma, której obecne władze krytykowały Grzegorza Schetynę za stworzenie Koalicji Europejskiej, ani politycy innych partii:

- „Trzaskowski ogłosił na przykład, że będą wspólne listy opozycji, a rok temu jego dzisiejsi współpracownicy krytykowali Grzegorza Schetynę za zmontowanie Koalicji Europejskiej” – mówi tygodnikowi jeden z polityków PO, który przekonuje, że z planów budowania nowej siły politycznej nic nie będzie.

Skoro więc sama Platforma Obywatelska nie wierzy w powodzenie ambitnych planów Rafała Trzaskowskiego, to kto ma w nie wierzyć?

kak/Wprost, DoRzeczy.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej