Wiadomości

Amerykańska prawica odżywa na fali protestów przeciw ustawie zdrowotnej

Chrześcijańska prawica, poszukująca swego potencjału przed wyborami na prezydenta USA do kulturalnej i politycznej zmiany, zyskała nowy impet dzięki protestom przeciw reformie zdrowotnej Baracka Obamy.

2 min czytania
Amerykańska prawica odżywa na fali protestów przeciw ustawie zdrowotnej
Amerykańska prawica odżywa na fali protestów przeciw ustawie zdrowotnej

Chrześcijańska prawica, poszukująca swego potencjału przed wyborami na prezydenta USA do kulturalnej i politycznej zmiany, zyskała nowy impet dzięki protestom przeciw reformie zdrowotnej Baracka Obamy.

 

Podczas kiedy prezydent Obama zwołuje sesję Kongresu na wtorkowy wieczór, by nakłaniać do poparcia jego reformy, konserwatywni liderzy chrześcijańskiej prawicy zwierają szyki by mu w tym przeszkodzić. Organizują konferencje on line, spotkania w parafiach kościelnych, organizują apele i zbiórki pieniędzy a także kampanie internetowe i mailingowe nawołujące do protestów.

- Każdy ruch społeczny ma się lepiej, kiedy ma przeciwko czemu występować – mówi Michael Lindsay, profesor socjologii w Rice University, zajmujący się ruchem ewangelikalnym. - Przy tego typu sytuacji łatwiej jest także pozyskiwać środki na swą działalność, łatwiej jest także przekonać ludzi do wolontariatu i zaangażowania do działania i to bardzo obecnie pomaga chrześcijańskiej prawicy - mówi. Chrześcijańska prawica stała się znowu potężną, zorganizowaną siłą społeczną przestrzegającą przed kulturowymi i politycznymi skutkami reformy zdrowotnej Obamy.

- To czas pełen pracy – mówi Tom Minnery, wiceprezydent Focus on the Family Action, grupy lobbingowej chrześcijańskiej organizacji Focus on the Family. Jak twierdzi, wpływy od donatorów w ostatnim czasie przerosły oczekiwania działaczy, ale nie chciał powiedzieć jak duże są to kwoty.

Według ekspertów i komentatorów, informacje o śmierci chrześcijańskiej prawicy jakie pojawiały się w czasie wyborów prezydenckich są stanowczo przedwczesne. Choć jednocześnie zastrzegają, że ostatnie wznowienie aktywności ruchu nie przesądza jeszcze o kolejnych sukcesach. Przede wszystkim nowej prawicy brakowałoby nowych liderów.

- Nancy Pelosi, Harry Reid, Henry Waxman zrobili więcej dla zenergetyzowania ruchu chrześcijańskiej prawicy od tego co byliby w stanie zrobić konserwatywni liderzy – powiedział Richard Land, prezydent Southern Baptist's Ethics and Religious Liberty Commission. - Nigdy nie wierzyłem w to, że ruch przeszedł do przeszłości, ale nie sądziłem, że jego rozwój po chwilach słabości jest możliwy w tak szybkim czasie – powiedział.

Obecnie koalicja około 40 konserwatywnych, chrześcijańskich organizacji, reprezentujących 5 milionów ludzi i nazywająca samą siebie Federacją Wolności, zawiązała się w ostatnim miesiącu. Za swój pierwszy cel postawiła sobie zwalczanie reformy Obamy. - Nie zawiązaliśmy żadnego nowego stowarzyszenia czy organizacji. Po prostu wykorzystujemy siłę dotychczas istniejących z uwzględnieniem ich odrębności – mówi Mathew Stavar, dziekan Liberty University School of Law, jeden z organizatorów Federacji Wolności.

Laura Olson, profesor w Clemson University uważa, że działania chrześcijańskiej prawicy mające na celu ostrzeżenie opinii publicznej przed prezydencką ustawą, zmusiła Amerykanów do narodowej debaty. - Te działania mają potencjał. Być może uda się wytworzyć nowy ogromny elektorat skupiony wokół wartości których bronią konserwatywni liderzy. To może się okazać niezwykle użyteczną polityczną strategią.

 

JaLu/Washingtonpost.com

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej