Córka amerykańskiego senatora Ricka Santoruma choruje na niezwykle rzadki zespół Edwardsa, Dla większości dzieci kończy się on śmiercią jeszcze przed narodzeniem. Polityk i jego żona w chorym dziecku dostrzegają Boże błogosławieństwo.
- Bycie rodzicem szczególnego dziecka daje człowiekowi wgląd w negatywne podejście do niepełnosprawnych wśród wielu lekarzy, szczególnie, gdy widzą dziecko upośledzone umysłowo – twierdzi Santorum. Jego ósmy potomek, dziewczynka o imieniu Isabella Maria, urodziła się dwa lata temu z zespołem Edwardsa.
To rzadkie schorzenie genetyczne, charakteryzujące się m.in. niepełnosprawnością umysłową, deformacją czaszki, anomaliami szkieletu i wadami serca. W 95 proc. przypadków dzieci z zespołem Edwardsa umierają jeszcze przed urodzeniem, w wyniku poronienia lub aborcji. Spośród tych, którym dane jest się urodzić, tylko 10 proc. przeżywa rok.
Córka katolickiego parlamentarzysty Partii Republikańskiej w następnym tygodniu będzie obchodzić drugie urodziny. - Jest chcianą, kochaną córką i siostrą, pięknym darem od Boga – opowiada o swoim dziecku szczęśliwy ojciec. I ubolewa, że wielu dzieciom z tym schorzeniem nie pozwala się na narodziny i zabija się je w łonie matki.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.