Wiadomości

Amerykański Senat nie uczci mordercy dzieci

Trzy amerykańskie senatorki chciały za jednym zamachem potępić zabójstwo seryjnego aborcjonisty George"a Tillera oraz wyrazić uznanie dla jego "dzieła". Nic z tego – stwierdził jeden z republikańskich senatorów i zablokował głosowanie nad rezolucją.

2 min czytania
Amerykański Senat nie uczci mordercy dzieci
Amerykański Senat nie uczci mordercy dzieci

Trzy amerykańskie senatorki chciały za jednym zamachem potępić zabójstwo seryjnego aborcjonisty George"a Tillera oraz wyrazić uznanie dla jego "dzieła". Nic z tego – stwierdził jeden z republikańskich senatorów i zablokował głosowanie nad rezolucją.

Tak działacze pro-life widzą Jeanne Shaheen, współautorkę proaborcyjnej rezolucji.

 

- Od dawna trwa przemoc przeciwko dostawcom reprodukcyjnej opieki zdrowotnej – twierdzili autorzy rezolucji, która miała zostać przegłosowana przez amerykański Senat. "Dostawcy reprodukcyjnej opieki zdrowotnej", jak ich nazwały Demokratki Jeanne Shaheen, Barbara Boxer i Amy Klobuchar, to nikt inny jak mordercy nienarodzonych dzieci, zaś dokument miał uhonorować pamięć i dzieło aborcjonisty George'a Tillera, zastrzelonego 31 maja.

Demokratom nie starczyło, iż Izba Reprezentantów potępiła zamach na aborcjonistę. Trzy senatorki z tej partii chciały pójść o krok dalej – wyrazić "sympatię wobec rodziny, przyjaciół i pacjentów dra George'a Tillera" i "stwierdzić, iż przemoc nigdy nie może zostać wykorzystana w celu uniemożliwienia kobietom korzystania z reprodukcyjnej pomocy zdrowotnej". Autorki rezolucji uważały, że jej formuła jest kompromisem i nie zamierzały ustąpić ani na krok.

Tego było za wiele dla jednego z republikańskich senatorów. Skorzystał z procedury "secret hold", która pozwala pojedynczym senatorom na niedopuszczenie do głosowania nad danym dokumentem. Nie wiadomo, kim był ów parlamentarzysta, gdyż senatorowie mają prawo utrzymać swój "secret hold" w tajemnicy – jego personalia znają jedynie liderzy obu frakcji w Senacie.

Z przebiegu sprawy zadowolony jest Tony Perkins, przewodniczący Family Research Council. - Ruch pro-life cieszy się, że nawet jeśli niektórzy senatorowie mogą głosować za aborcją, to nie posuwają się do gloryfikowania jej – powiedział portalowi LifeSiteNews.com. - Podobnie jak my wiedzą, że tak jak nie można tolerować przemocy, tak też nie wolno honorować tych, którzy stosują ją wobec nienarodzonych – dodał działacz.

Nie wiadomo na razie, czy demokratyczne senatorki będą nadal forsować swój projekt rezolucji.

Przeczytaj także:

Trzydzieści pięć lat bezkarności George'a T.

 

sks/LifeSiteNews.com/MinnesotaIndependent.com/NYT

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej