Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Krakus
01.12.2021, 07:48
Na wsi, gdzie często jeżdżę, teriyaki jest w jednym ze sklepów, ale sake nie ma. W Krakowie nie wiem, gdzie można kupić, ale KOMPLETNIE nie jestem tym paskudnym bimbrem zainteresowany. Za to ciekawe, obce smaki potraw polecam :)
Po 11 ...
01.12.2021, 06:18
Już wiem skąd się wziął sos teriyaki. Chodzi o rym. Rym do smaki. A skoro mamy rymowany kącik kulinarny na frendzlu, to obstawiam, że przed Świętami ukarze się taki tekst: "Tradycyjne świąteczne potrawy - robimy syrop z agawy"
Po 11 ...
30.11.2021, 19:37
Gratuluję umiejętności kulinarnych. Ja tyle nie potrafię. Zauważę jednak, że mój wpis nie dotyczył, ani smaku sake, ani umiejętności kuchennych. Ja śmiałem się z tego, że zauważyłeś łatwą dostępność w sklepach sosu sojowego i sosu mirin, a nie wiadomo dlaczego zignorowałeś pozostałą część przepisu, czyli dostępność sake i samego GOTOWEGO sosu teriyaki. Mam dom na wsi i tam jest sklep. Na 99,99% nie mają tam sake. Serio, nie mają.
Po 11 ...
30.11.2021, 19:30
Przeczytaj jak piszesz. Jak to nie jest eksplozja kompleksów, to co to jest? Osobiście polecam podróże. Uwierz, czym innym jest tydzień grecki w Lidlu, a czym innym kolacja w Grecji. Japonia też cię zaskoczy. Polecam.
katolik
30.11.2021, 19:24
Tak, ale jak masono - nazisci SSPIS PO PSL SLD zniewolą ludzi i zabiorą mięso ( z czasem) to zostanie smak
Krakus
30.11.2021, 18:27
Fajny, ale ileż można?
Krakus
30.11.2021, 18:15
Mój brat też był takim prymitywem jak ty. Nie chciał nic nowego, póki nie spróbował taco i chińczyka :) Teraz sie zażera :)
Krakus
30.11.2021, 18:14
Nienawidzę sake. Słaby bimber (30-40 proc) podawany na ciepło, śmierdzący drożdżami. Piłem nawet sake z wężem w środku. NIENAWIDZĘ! Już wolę polską wódkę! :D :D :D A co do polskiego jedzenia - nakarmiłem 50 osób smalcem. Staropolskim. SKładającym sie głównie z mięsa i wędlin + ogórki kiszone + cebula :) Smaczyło, wiele podziekowań i kilka bochenków chleba :) Robiłem też czulent, kawior żydowski, robiłem też kormę i butter chiken z chlebbkiem naan i dal, robiłem falafel, szawarme. Przepyszna jest szakszuka, polecam. Burgery i grilla robię najczęściej. Dla ciebie chyba jestem diabłem, bo dla przyjaciół zdolnym kucharzem :)
Krakus
30.11.2021, 18:07
Byłem w wielu japońskich knajpach, na co ciebie nie stać. Tylko sznycel, bigos, pierogi, od święta schabowy. Współczuje. Spróbuj pierogi opanierować jak schabowego, usmazyć jak schabowego i podać z dipem czosnkowym (mieszkanka 50/50 majonezu i jogurtu z czosnkiem, solą, pieprzem, cukrem) to może zrozumiesz :) Na prawdę polecam, po 12-te :P
Po 11 ...
30.11.2021, 17:56
Kiedy byłeś ostatnio w Japonii?
Po 11 ...
30.11.2021, 17:54
Gapciu, Gapciu zapomniałeś, że sos teriyaki, też jest w sklepie dostępny, za kilkanaście złotych za 0,5 litra. Gapciu czemu o nim zapomniałeś??? Zapomniałeś też o sake. Macie tam na wsi sake w sklepiku, macie? W jakiej cenie? A schabowego i bigos też lubię. Mi to co polskie nie śmierdzi.
katolik
30.11.2021, 17:40
mięsko z ciemnym sosem pieczeniowym, smacznego !
Po 11 ...
30.11.2021, 17:37
Boję się tylko, że polskie gospodynie z Podkarpacia zamiast seke, dodadzą srakę. Cóż, to może niekorzystnie wpłynąć na smak i zapach sosu, choć konsystencja i kolor mogą się poprawić.
Krakus
30.11.2021, 17:31
Mirin kosztuje 15 zł i na rok wystarczy. Sos sojowy zaczyna się od 12 zł (i to dobry!) . No ale ty wolisz bigos bez kapusty i schabowego... Współczuje ci. Tym bardziej, że jedzenie na starość jest jedna z nielicznych niedrogich, bezpiecznych rozrywek :P
Krakus
30.11.2021, 17:28
Polecam, znam podobne smaki ZAWSZE SMAKUJE! :)
Po 11 ...
30.11.2021, 17:19
Powalające jest to, że frendzel radzi robić sos ze składników, które każda polska gospodyni ma w domu, albo łatwo kupi w swoim wiejskim sklepiku ... sos mirin ... sake :))) Po takie frykasy to chyba trzeba się wybrać na plebanię.
Po 11 ...
30.11.2021, 17:12
Sos teriyaki ... japoński wynalazek??? Obcy religijnie, obcy kulturowo, obcy rasowo, obcy obyczajowo. Słowem frendzel atakuje naszą religię, kulturę i kuchnię. Fronda pluje na czarny sos polski, na szary sos polski albo na żółty sos polski.
Komentarze
17 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Na wsi, gdzie często jeżdżę, teriyaki jest w jednym ze sklepów, ale sake nie ma. W Krakowie nie wiem, gdzie można kupić, ale KOMPLETNIE nie jestem tym paskudnym bimbrem zainteresowany. Za to ciekawe, obce smaki potraw polecam :)
Już wiem skąd się wziął sos teriyaki. Chodzi o rym. Rym do smaki. A skoro mamy rymowany kącik kulinarny na frendzlu, to obstawiam, że przed Świętami ukarze się taki tekst: "Tradycyjne świąteczne potrawy - robimy syrop z agawy"
Gratuluję umiejętności kulinarnych. Ja tyle nie potrafię. Zauważę jednak, że mój wpis nie dotyczył, ani smaku sake, ani umiejętności kuchennych. Ja śmiałem się z tego, że zauważyłeś łatwą dostępność w sklepach sosu sojowego i sosu mirin, a nie wiadomo dlaczego zignorowałeś pozostałą część przepisu, czyli dostępność sake i samego GOTOWEGO sosu teriyaki. Mam dom na wsi i tam jest sklep. Na 99,99% nie mają tam sake. Serio, nie mają.
Przeczytaj jak piszesz. Jak to nie jest eksplozja kompleksów, to co to jest? Osobiście polecam podróże. Uwierz, czym innym jest tydzień grecki w Lidlu, a czym innym kolacja w Grecji. Japonia też cię zaskoczy. Polecam.
Tak, ale jak masono - nazisci SSPIS PO PSL SLD zniewolą ludzi i zabiorą mięso ( z czasem) to zostanie smak
Fajny, ale ileż można?
Mój brat też był takim prymitywem jak ty. Nie chciał nic nowego, póki nie spróbował taco i chińczyka :) Teraz sie zażera :)
Nienawidzę sake. Słaby bimber (30-40 proc) podawany na ciepło, śmierdzący drożdżami. Piłem nawet sake z wężem w środku. NIENAWIDZĘ! Już wolę polską wódkę! :D :D :D A co do polskiego jedzenia - nakarmiłem 50 osób smalcem. Staropolskim. SKładającym sie głównie z mięsa i wędlin + ogórki kiszone + cebula :) Smaczyło, wiele podziekowań i kilka bochenków chleba :) Robiłem też czulent, kawior żydowski, robiłem też kormę i butter chiken z chlebbkiem naan i dal, robiłem falafel, szawarme. Przepyszna jest szakszuka, polecam. Burgery i grilla robię najczęściej. Dla ciebie chyba jestem diabłem, bo dla przyjaciół zdolnym kucharzem :)
Byłem w wielu japońskich knajpach, na co ciebie nie stać. Tylko sznycel, bigos, pierogi, od święta schabowy. Współczuje. Spróbuj pierogi opanierować jak schabowego, usmazyć jak schabowego i podać z dipem czosnkowym (mieszkanka 50/50 majonezu i jogurtu z czosnkiem, solą, pieprzem, cukrem) to może zrozumiesz :) Na prawdę polecam, po 12-te :P
Kiedy byłeś ostatnio w Japonii?
Gapciu, Gapciu zapomniałeś, że sos teriyaki, też jest w sklepie dostępny, za kilkanaście złotych za 0,5 litra. Gapciu czemu o nim zapomniałeś??? Zapomniałeś też o sake. Macie tam na wsi sake w sklepiku, macie? W jakiej cenie? A schabowego i bigos też lubię. Mi to co polskie nie śmierdzi.
mięsko z ciemnym sosem pieczeniowym, smacznego !
Boję się tylko, że polskie gospodynie z Podkarpacia zamiast seke, dodadzą srakę. Cóż, to może niekorzystnie wpłynąć na smak i zapach sosu, choć konsystencja i kolor mogą się poprawić.
Mirin kosztuje 15 zł i na rok wystarczy. Sos sojowy zaczyna się od 12 zł (i to dobry!) . No ale ty wolisz bigos bez kapusty i schabowego... Współczuje ci. Tym bardziej, że jedzenie na starość jest jedna z nielicznych niedrogich, bezpiecznych rozrywek :P
Polecam, znam podobne smaki ZAWSZE SMAKUJE! :)
Powalające jest to, że frendzel radzi robić sos ze składników, które każda polska gospodyni ma w domu, albo łatwo kupi w swoim wiejskim sklepiku ... sos mirin ... sake :))) Po takie frykasy to chyba trzeba się wybrać na plebanię.
Sos teriyaki ... japoński wynalazek??? Obcy religijnie, obcy kulturowo, obcy rasowo, obcy obyczajowo. Słowem frendzel atakuje naszą religię, kulturę i kuchnię. Fronda pluje na czarny sos polski, na szary sos polski albo na żółty sos polski.