Wiadomości

Andżelika Borys zatrzymana przez białoruską milicję

- Nie mogę rozmawiać, bo milicja zabrania używać telefonu. Zostałam zatrzymana - powiedziała Andżelika Borys i rozłączyła się. Prezes nieuznawanego przez Mińsk Związku Polaków na Białorusi została zatrzymana w Wołożynie. W związku z nową falą represji wobec Polaków na Białorusi prezydent Lech Kaczyński zaprosił na specjalne spotkanie szefa MSZ Radosława Sikorskiego.

3 min czytania
Andżelika Borys zatrzymana przez białoruską milicję
Andżelika Borys zatrzymana przez białoruską milicję

- Nie mogę rozmawiać, bo milicja zabrania używać telefonu. Zostałam zatrzymana - powiedziała Andżelika Borys i rozłączyła się. Prezes nieuznawanego przez Mińsk Związku Polaków na Białorusi została zatrzymana w Wołożynie. W związku z nową falą represji wobec Polaków na Białorusi prezydent Lech Kaczyński zaprosił na specjalne spotkanie szefa MSZ Radosława Sikorskiego.

Andżelika Borys.

 

Oprócz Borys zatrzymano także 12 innych działaczy. Prezes Rady Naczelnej Andrzej Poczobut dodał: - Andżelika Borys zdążyła zadzwonić, że siłą ją wepchnęli do samochodu i teraz jej komórka jest wyłączona. Powiedziała, że prawdopodobnie wiozą ją na komisariat.

- W tej chwili łączna liczba osób zatrzymanych wzrosła do 13. Część, jak na przykład ja, jest transportowanych do Grodna, a część do Wołożyna. To nie są jeszcze pełne dane - powiedział Poczobut.

Działacze ZPB jechali do Wołożyna, gdzie sąd ma zająć się sprawą Domu Polskiego w Iwieńcu, który władze białoruskie chcą przekazać lojalnemu wobec Mińska kierownictwu ZPB ze Stanisławem Siemaszką na czele.

Na milicji w Grodnie odbędzie się natomiast o godz. 14 rozprawa o udział w nielegalnym - zdaniem władz - wiecu w obronie Domu Polskiego w Iwieńcu. Wśród oskarżonych o organizację protestu jest m.in. Andżelika Borys.

W ostatnich tygodniach zatrzymano w Mińsku współpracownika kanału Biełsat TV (nadający z Polski kanał białoruskojęzyczny, podlegający TVP). Dziennikarz został wypuszczony po 10 dniach. Natomiast spółka Polonika prowadzona przez Andżelikę Borys została ukarana grzywną równowartości 25 tys. dolarów. Polonika prowadziła polską szkołę społeczną, a kare finansową sąd w Grodnie wlepił pod pretekstem "prowadzenia nielegalnej działalności charytatywnej". Zapłacenie tej kary będzie równoznaczne z likwidacją szkoły.

Prezydent Lech Kaczyński zaprosił szefa MSZ Radosława Sikorskiego na spotkanie na godzinę 16 - poinformował tymczasem szef Kancelarii Prezydenta RP Władysław Stasiak. Spotkanie ma związek z wydarzeniami na Białorusi. - Pan prezydent będzie się domagał pełnej informacji o sytuacji na Białorusi. (...) polityka ustępstw nie jest dobrym rozwiązaniem. Potrzebny jest wyraźny sygnał ze strony Unii Europejskiej - powiedział Stasiak.

Parę dni temu gościł w Warszawie minister spraw zagranicznych Białorusi Siergiej Martynow. Była to pierwsza od 6 lat wizyta przedstawiciela Mińska w Polsce na tak wysokim szczeblu.

- Polityka wobec Białorusi poniosła klęskę (...) Z Białorusi dochodzą coraz gorsze informacje - uważa Paweł Kowal, europoseł PiS. - Sprawa ma też szerszy kontekst - milczenie instytucji UE. W jaki sposób rząd doprowadzi do zajęcia stanowiska przez agendy UE? Chcemy, by minister Radosław Sikorski opowiedział nam w Sejmie o czym rozmawiał z ministrem spraw zagranicznych Białorusi Martynowem. Chcemy, by wyjaśnił nam, co tak naprawdę kryło się za ich oświadczeniami i uśmiechami – stwierdził Kowal.

- Możemy doprowadzić do tego, że zamiast otwarcia Unii, współpraca w pewnych obszarach, takich jak np. współpraca gospodarcza, zostanie ograniczona. - To może być bardzo bolesne dla prezydenta Białorusi – powiedział poseł PO Paweł Zalewski. Jak ocenił Zalewski, Aleksander Łukaszenka wszelkie ustępstwa odbiera jako pokaz słabości Polski.

 

MaRo/Interia.pl/onet.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej