Wiadomości

Anglia: krzyż w furgonetce nielegalny?

64-letniemu elektrykowi, zatrudnionemu w spółdzielni mieszkaniowej w Wakefield w środkowej Anglii, grozi zwolnienie z pracy tylko za to, że umieścił na przedniej szybie furgonetki zakładowej prosty krzyż z liścia palmy. To kolejny przykład częstych w Wielkiej Brytanii przypadków chrystianofobii.

2 min czytania
Anglia: krzyż w furgonetce nielegalny?
Anglia: krzyż w furgonetce nielegalny?

64-letniemu elektrykowi, zatrudnionemu w spółdzielni mieszkaniowej w Wakefield w środkowej Anglii, grozi zwolnienie z pracy tylko za to, że umieścił na przedniej szybie furgonetki zakładowej prosty krzyż z liścia palmy. To kolejny przykład częstych w Wielkiej Brytanii przypadków chrystianofobii.

Colin Atkinson nie chce usunąć krzyża, uważając, że musi publicznie wyznawać swą wiarę. Gotów jest jej bronić nawet za cenę utraty pracy. Mężczyzna jest wiernym kościoła zielonoświątkowców, pracuje w Wakefield and District Housing (WDH), jednej z największych brytyjskich spółdzielni mieszkaniowych, już 15 lat. Krzyż na szybie furgonetki umieszczał już w poprzednich latach i nikt mu tego nie zabraniał. Dopiero w zeszłym roku szef depozytu, w którym pracuje, zażądał usunięcia skromnego krzyża, mimo iż sam zawiesił w swym biurze plakat osławionego latynoamerykańskiego rewolucjonisty Che Guevary.

WDH, mająca prawie 1500 pracowników i ponad 30 tys. mieszkań, korzysta również z pieniędzy publicznych. Chlubi się tolerancyjnością, uczestnicząc m.in. w manifestacjach na rzecz praw homoseksualistów. Swym niechrześcijańskim pracownikom pozwala nosić oznaki religijne, np. sikhom turbany. Osoba odpowiedzialna w spółdzielni za równość, która ze względu na zasadę neutralności domaga się usunięcia krzyża z furgonetki, ma zupełnie inną opinię co do muzułmańskiej burki. Uważa, że gdyby któraś z zatrudnionych chciała nosić to jej zdaniem „dyskretne nakrycie głowy”, nic temu nie przeszkadza, byleby dobrze pracowała.

Colin Atkinson, choć czuje się tą sytuacją bardziej zestresowany, niż kiedy pracował w kopalni albo odbywał służbę wojskową w Północnej Irlandii, nie chce co do krzyża ustąpić. Uważa, że nikt nie może czuć się urażony tym znakiem. Elektryk utrzymuje dobre relacje z licznymi niechrześcijanami. Wśród przyjaciół ma też hinduistę i sikha. Jego odważne chrześcijańskie świadectwo popiera wielu kolegów, a także przedstawiciele związków zawodowych i stowarzyszenia Chrześcijańskie Centrum Prawne. Według tego ostatniego postawa władz spółdzielni wobec Atkinsona jest nieliberalna i nietolerancyjna, a krzyż jako głęboki symbol miłości Boga do nas wszystkich nie powinien u nikogo wywoływać zastrzeżeń.

roja/RadioWatykańskie

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej