Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson zaprezentował plan wychodzenia z lockdownu w Anglii. Odejście od wszystkich restrykcji, w tym obowiązku noszenia maseczek w zamkniętych miejscach publicznych, ma mieć miejsce nie wcześniej niż 21 czerwca. Zastępczyni naczelnego lekarza Anglii Jenny Harries zaznacza jednak, że być może maseczki wrócą na jesień.
Jenny Harries przekonuje, że noszenie maseczek latem może okazać się zbędne, jednak obowiązek ten może wrócić w okresie zimowym.
- „Jest całkiem możliwe, że w miesiącach letnich, kiedy - jak to miało miejsce w zeszłym roku - wskaźniki (zakażeń) spadają, nie będziemy musieli nosić masek przez cały ten czas. Myślę, że okres letni, ogólnie rzecz biorąc, uważamy za znacznie bezpieczniejszy dla nas, z mniejszą potrzebą działań. Ale myślę, że nie można tego wykluczyć, gdy znów wejdziemy w okres zimowy” – stwierdziła.
W Anglii wprowadzono obowiązek zasłaniania nosa i ust stosunkowo późno, bo dopiero 24 lipca ub. roku.
Wczoraj w Wielkiej Brytanii odnotowano 9938 zakażeń koronawirusem. Zmarło 442 osób.
kak/PAP
Komentarze
7 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Kowit srowit najbardziej atakuje w bogatych krajach wg zasady: im kraj jest bogatszy tym kowit srowit jest bardziej przebiegły i niebezpieczny.Czy to nie dziwne?
To znaczy, że nie odchodzi, bo teraz nie jest czerwiec, teraz jest luty.
Z tym, że »lockodwnu« pisze się inaczej.
write to me in English, otherwise I could misunderstand.
ze strachu przed wirusikiem, z nadzieją na dożywotni lockdown, głosowałeś na Bidena.
Gówno!
Norwegia czy Dania czynią zło z obostrzeniami, ale jako jedyni mają dobre wyniki. Poza nimi wszyscy wychodzą na idiotów, a w Polsce rząd dodatkowo na ludobójców.