Wiadomości

Antylewacki manifest pisarza Andrzeja Pilipiuka

Andrzej Pilipiuk jest jednym z najbardziej popularnych autorów powieści i opowiadań przygodowych w naszym kraju, twórcą kultowej postaci Jakuba Wędrowycza. Ku wściekłości lewaków pisarz nie ukrywa swoich antykomunistycznych, patriotycznych, prawicowych, konserwatywnych poglądów – nie dość, że w beletrystyce często je manifestuje, zdarzało mu się kandydować z list prawicowych partii, to swoim reakcjonistycznym poglądom dał wyraz w wydanych przez wydawnictwo Fabryka Słów wspomnieniach ze swoich podróżny do Skandynawii „Raport z północy”.

3 min czytania
Antylewacki manifest pisarza Andrzeja Pilipiuka
Antylewacki manifest pisarza Andrzeja Pilipiuka

Andrzej Pilipiuk jest jednym z najbardziej popularnych autorów powieści i opowiadań przygodowych w naszym kraju, twórcą kultowej postaci Jakuba Wędrowycza. Ku wściekłości lewaków pisarz nie ukrywa swoich antykomunistycznych, patriotycznych, prawicowych, konserwatywnych poglądów – nie dość, że w beletrystyce często je manifestuje, zdarzało mu się kandydować z list prawicowych partii, to swoim reakcjonistycznym poglądom dał wyraz w wydanych przez wydawnictwo Fabryka Słów wspomnieniach ze swoich podróżny do Skandynawii „Raport z północy”.


Pisarz nie ukrywa swojego antykomunizmu i zdecydowanej negatywnej opinii o takich lewicowych reżimach jak niemiecki narodowcy socjalizm, rosyjski bolszewizm, powojenna komunistyczna okupacja Polski, postkomunistyczna III RP i Unia Europejska. Zdaniem pisarza „w 1939 roku wydano na nas wyrok śmierci. W 1945 roku skazano nas na los chłopów pańszczyźnianych […] w 1989 skazano nas na małość. Mieliśmy być na zawsze krajem biednym i słabym. Polacy stanowić mieli dla UE rezerwuar taniej siły roboczej”.

Według pisarza PRL była sowiecką kolonią, zamieszkała przez „niewolników i poganiaczy niewolników), zarządzaną przez człowieka noszącego, może nie swoje, nazwisko Jaruzelski”. Za swoją prace Polacy w PRL, podobnie jak inni niewolnicy, dostawali niewymienialne środki, michę i kąt do spania. Nadzorcy niewolników zabronili Polakom w PRL, podobnie jak się zabraniano niewolnikom na plantacjach, posiadania broni i czytania książek zakazanych. W opinii pisarza komuniści odebrali Polakom w czasie dekad okupowania ziem polskich radość z normalnego życia.

Wspominając swoje dzieciństwo w PRL, pisarz stwierdził, że wyrazem biedy w PRL było to, że dzieci i młodzież powszechnie gromadziły pochodzące z zagranicy śmieci (puste puszki i paczki po papierosach, czy stare gazety), które dla zniewolonych były świadectwem i nadzieją, że poza obszarem komunistycznej okupacji jest normalny świat.

Nienawiść pisarza do komunizmu wynikała właśnie z tego, że komuniści odebrali mu, jak wszystkim innym Polakom, możliwość normalnego życia – rodzina pisarza nie była represjonowana przez komunistów.

Na kartach swoich wspomnień pisarz przypomniał, że kłamstwem są opowieści o zabezpieczeniu socjalnym ze strony PRL. Jak przypomina pisarz w PRL chłopi i robotnicy żyli w nędzy, „wczasy pracownicze przypominały trochę yeti – wielu słyszało, ale niewielu widziało”. W okupowanej przez komunistów Polsce nie było też równości — realia PRL były takie, że „ludzie tyrali i tyrali, i nadal nic nie mieli”, a nieliczni „nie tyrali, a mieli wszystko”. W III RP patologią według pisarza było to, że Polacy dalej żyją w nędzy, a ciężka praca nic im nie daje.

W opinii pisarza komunistyczna powojenna okupacja Polski odpowiada za zapaść cywilizacyjną naszego kraju. PRL był dla pisarza „miejscem złym, smutnym i szarym, naprawdę trudnym do życia”, śmierdzącym, z parszywymi szkołami i powszechną nudą – drastycznie odmiennym od normalnego świata poza komunistyczną okupacją, co wywoływało w pisarzu rosnącą nienawiść do komunizmu.

Wspominając lata swojej nauki w czasach PRL, pisarz opisał wynikający z powszechnej biedy i frustracji terror i agresje wśród rówieśników, lekcje na trzy zmiany (ostania rozpoczynała się o 14.25, a kończyła o 19.15), psychopatyczne nauczycielki.

Opisują transformacje ustrojowa w 1989 roku, Andrzej Pilipiuk stwierdził, że „Polska postkomunistyczna miała pozostać krajem biednym, zacofanym i opresyjnym dla obywateli”. Zdaniem pisarza w PRL Polacy byli niewolnikami politycznymi i ekonomicznymi, i niewolnikami ekonomicznymi pozostali w III RP, w której postkomunistyczne władze sztucznie utrzymywały Polaków w nędzy. W opinii pisarza nędza „która ciągle widzimy wokół, wynika z […] skutków czterdziestu pięciu lat bolszewickiej okupacji”.

Pisarz uważa, że komuniści okupujący Polskę po II wojnie światowej celowo Polaków traktowali jak bydło i demoralizowali, i te patologiczne postawy wykreowane przez PRL dziedziczone są przez kolejne pokolenia.

Jan Bodakowski

Komentarze

1 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Telamon 28.03.2021, 07:07

Pan Pilipiuk to chyba urwał się ze Świata Dysku Pratchetta. Jak "prawicowiec" może popierać PiS skoro ta partia, jej członkowie, jej prezes jest kwintesencją wszystkiego tego czego tak bardzo nienawidzi? Systemu komunistycznego z czasów PRLu. Nawet postępują z Polską tak jak PZPR. Mimo tego Pilipiuk w jakiś (sobie tylko wiadomy) sposób potrafił wyłączyć swoją percepcję i zignorował wszystkie niewygodne fakty. Ba - zaczął upychać PiSowców w swych książkach (np. Macierewicza w ostatniej książce o "Wędrowyczu"). W tychże przeciwstawia ich... byłym komunistom, esbekom etc. Tak bardzo absurdalnej sytuacji i postaci nie powstydziłby się sam Pratchett

Polecane

Czytaj dalej