Cywilizacja śmierci

Asystowała przy aborcji. Kazali jej wyrzucić żywe dziecko. ,,Do dziś słyszę jego płacz''

Marleen Goldstein pracowała w szpitalu jako asystentka przy dokonywaniu aborcji. po 30 latach zdecydowała się opowiedzieć swoją historię.

2 min czytania
Fot. via Pixabay
Fot. via Pixabay

Marleen Goldstein pracowała w szpitalu jako asystentka przy dokonywaniu aborcji. po 30 latach zdecydowała się opowiedzieć swoją historię.

- Właśnie zdobyłam "pracę marzeń" w pobliskim szpitalu w Oakland. Szczerze wierzyłam, że aborcja pomaga kobietom. Zostałam zatrudniona jako pielęgniarka w klinice, w której dokonywano późnych aborcji. Około 30 dni zajęło mi zapoznanie się z procedurami. Byłam świadkiem i asystowałam lekarzowi we wstrzykiwaniu leków płodowi - mówi Marleen

Podczas późnych aborcji, w szyjce macicy kobiety umieszcza się patyk wykonany z wodorostów. Pałeczki powoli wchłaniają płyn i rozszerzają szyjkę macicy. Można je trzymać przez noc, lub dłużej. Leki wstrzykiwano dziecku, by zabić je już pierwszego dnia zabiegu.

Na początku Goldstein była izolowana od tych scen niczym z horroru. Nie widziała martwego dziecka, ani bólu kobiet, które przeżywały skurcze. Później awansowała na stanowisko, gdzie zajmowała się abortowanymi dziećmi. Inni pracownicy również mówili, że podobnie zaczynali swoje kariery - od prowadzenia dokumentacji, recepcji, mierzenia ciśnienia krwi. Stopniowo powierzano im więcej obowiązków. To sposób manipulacji klinik aborcyjnych.

- Pewnego wieczoru młoda dziewczyna przeżywała bardzo trudny czas. Byłam tam z lekarzem. Wiedziałam, że chociaż lekarz napisał, że pacjentka jest w 15 tygodniu ciąży, była blisko 30-tego.

- Kiedy urodziła to maleńkie dziecko, ono żyło i płakało! Lekarz powiedział do mnie: Połóż je w pokoju i zamknij drzwi. Nie wchodź tam, aż do następnego ranka. Wzięłam płaczące dziecko, zawinęłam je i położyłam w pokoju. Wbrew woli lekarza, zaczęłam dzwonić do szpitali, aby kogoś znaleźć, by je uratować. Jednak nie było chętnych, bo stwierdzono, że się to nie opłaca. Próbowałam przez wiele godzin. Do dziś słyszę w mej głowie to płaczące niemowlę - opowiada


Mimo desperackich starań o znalezienie pomocy medycznej dla dziewczynki, niemowlę zmarło. Goldstein rzuciła pracę i przestała być zwolenniczką aborcji.

- Życzę innym, którzy promują aborcję, szczególnie tę w późnych okresie, aby doświadczyli tego, co ja. - mówi pielęgniarka

- Po kilku latach zaszłam w ciążę i po 20 tygodniach zaczęłam rdzić. Lekarze chcieli dokonać aborcji, twierdząc, że moje dziecko będzie niepełnosprawne. Odmówiłam. Urdziłam chłopca. Dzisiaj jest zdrowym młodym mężczyzną. Jest świadomy, że ma szczęscie, że żyje. Gdyby nie moje doświadczenie, nie byłoby go tutaj dzisiaj - dodaje

za:lifenews.com

Komentarze

4 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Klara 29.01.2021, 08:54

Aborcja oczywiście jest zła i to nie dlatego. że "jakaś pani się źle poczuła" jak pisze Anonim. Niestety brak mu podstawowej wiedzy z biologii i nie ma zielonego pojęcia o prawie.Już zarodek jest nowym człowiekiem, ma swój genom zupełnie inny niż matka czy ojciec.Czyli to nie jest "ciało kobiety" w której macicy się rozwija.W ósmym tygodniu zarodek ma cechy charakterystyczne dla człowieka.W 12 tyg porusza się a w 17 tyg jego ruchy może odczuwać matka....Nabiera sił i umiejętności np ssania i po 39 tyg. rodzi się.Aborcja to zabijanie człowieka. Konstytucja RP - Prawna ochrona życia poczętego stanowi jedno z ważniejszych zagadnień życia społecznego". Kodeks Rodzinny :" Można uznać ojcostwo przed urodzeniem się dziecka już poczętego". "Dziecko poczęte, lecz nienarodzone może zostać spadkobiercą jednak pod warunkiem, że urodzi się żywe". Taką możliwość dopuszcza art. 927 § 2 Kodeksu Cywilnego. Czy uważasz , że prawnicy tworząc prawo są głupcami. A może to ty nim jesteś, dokształć się u źródeł, a nie na SK i nie pisz bzdur.A do tego problemy z zachodzeniem i donoszeniem następnych ciąż, syndrom poaborcyjny kobiet i depresje. Samo dobro prawda.?

Foster 28.01.2021, 15:30

Na początku kariery musiał zarobić.

Zofia 01.01.2021, 16:45

autorce nie chodzi o uszkodzone ciąże ona ma na myśli te zdrowe dzieci zabijane bo kobiecie zmienił się pomysł na życie o ciąże usuwane zamista stosowania antykoncepcji

Bobek 01.01.2021, 12:13

Ciekawe...kasę ma dobrą więc ustatkowany.

Polecane

Czytaj dalej