Wiadomości

Atakują profesora… za prawdę

Gdy prof. Janusz Gadzinowski, wojewódzki konsultant ds. neonatologii, zaprotestował przeciwko metodzie in vitro, natychmiast rozpętała się burza. Krytykują go politycy, inni lekarze i dziennikarze. Dlaczego? Bo powiedział prawdę i podpisał się pod dokumentem przysługującymi mu tytułami naukowymi.

2 min czytania
Atakują profesora… za prawdę
Atakują profesora… za prawdę

Gdy prof. Janusz Gadzinowski, wojewódzki konsultant ds. neonatologii, zaprotestował przeciwko metodzie in vitro, natychmiast rozpętała się burza. Krytykują go politycy, inni lekarze i dziennikarze. Dlaczego? Bo powiedział prawdę i podpisał się pod dokumentem przysługującymi mu tytułami naukowymi.

- To nadużycie funkcji i stanowiska – mówił „Polsce. The Times” prof. Grzegorz Bręborowicz, ginekolog, autor wielu podręczników z zakresu ginekologii i położnictwa. - Trudno to w ogóle komentować. Też jestem katolikiem, ale to nie jest argument naukowy - dodaje. - Byłem wiele lat rektorem i nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mój pracownik pisze protest, podpisuje się pod nim funkcją, jaką pełni w mojej placówce, zupełnie tego nie konsultując ze mną - mówi prof. Bręborowicz.

Co więcej apel miał nie być konsultowany z władzami uczelni. - Nie, nie był konsultowany z władzami uczelni. Opinie przedstawione przez prof. Gadzinowskiego nie są oficjalnym stanowiskiem Uniwersytetu Medycznego – mówi rzecznik UM prof. Marek Ruchała.

W podobnym tonie wypowiadają się również politycy. - Profesor Gadzinowski ma prawo wypowiadać się jako naukowiec, natomiast swoich przekonań religijnych nie może mieszać z pełnioną przez siebie funkcją - twierdzi posłanka Krystyna Łybacka (SLD). - Profesor jako konsultant powinien dbać o bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów - dodaje posłanka Agnieszka Kozłowska-Rajewicz (PO). - Z tego, co wiem, stanowisko konsultanta krajowego jest znacząco odmienne od tego, co prezentuje prof. Gadzinowski - dodaje posłanka Plaftormy. - Uważam, że nikt inny jak właśnie profesor Gadzinowski nie jest bardziej uprawniony do zabierania głosu w tej sprawie. Jest wybitnym specjalistą w dziedzinie leczenia schorzeń noworodków i myślę, że jego motywacja wykracza poza kwestie religijne - przekonuje z kolei dr Szczepan Cofta ze Stowarzyszenia Lekarzy Katolickich w Poznaniu.

Pytanie do ekspertów, czy równie mocno krytykowani byli ci z profesorów, którzy za in vitro się opowiadają? Czy ich stanowisko także musi być konsultowane z władzami uczelni? Czy oni także nie mają prawa podpisywać się swoimi tytułami? Jeśli nie, to znaczy, że mamy do czynienia z różnymi standardami wobec ludzi wierzących i uznających prawdy genetyki o tym, że życie zaczyna się w momencie poczęcia.

TPT/PolskaTheTimes

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej