Baby Joseph - chłopiec, którego chciał zabić kanadyjski szpital i wymiar sprawiedliwości, wrócił do domu. Po operacji może on już nawet samodzielnie oddychać. I dlatego został odłączony od sztucznej wentylacji.
Chłopiec nie został zabity na zlecenie sądu na prośbę szpitala tylko dlatego, że sprzeciwili się temu rodzice (muzułmanin i katoliczka). Błyskawicznie wsparli ich w tej decyzji obrońcy życia, a organizacja Priests for Life sfinansowała przewiezienie chłopca do szpitala w Stanach Zjednoczonych, gdzie przeprowadzono operację, która przedłuży jego życie i pozwoli mu spędzić ostatnie chwile z rodzicami, w domu.
- Joseph oddycha samodzielnie, bez pomocy sztucznej wentylacji od ponad tygodnia – podkreśla dr Robert Wilmott, ordynator oddziału pediatrycznego w SSM Cardinal Glennon i Saint Louis University School of Medicine. – Dzięki zastosowaniu wobec niego tej powszechnej procedury paliatywnej, daliśmy mu szansę powrotu do domu, po tak długim czasie pobytu w szpitalu – uzupełnia lekarz.
Ojciec chłopca Moe Maracchli podkreśla, że jego rodzina mogła przetrwać trudny czas walki o prawo do życia dla ich dziecka dzięki wsparciu, jakie otrzymała z całego świata.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.