Wiadomości

Bad dreams come true. Najpierw in vitro, potem aborcja. Na masową skalę

Brytyjska Komisja ds. Zapłodnienia i Embriologii Człowieka (HFEA) potwierdziła, że dzieci powołane do życia w drodze procedur rozrodu wspomaganego (zapłodnienie in vitro - IVF), poddawane są aborcji.

1 min czytania
Bad dreams come true. Najpierw in vitro, potem aborcja. Na masową skalę
Bad dreams come true. Najpierw in vitro, potem aborcja. Na masową skalę

Brytyjska Komisja ds. Zapłodnienia i Embriologii Człowieka potwierdziła, że jeśli dziecko powołane do życia na drodze zapłodnienia in vitro ma ciężkie, nieuleczalne schorzenia, jak na przykład zespół Downa, jest zabijane. 

/

Brytyjska Komisja ds. Zapłodnienia i Embriologii Człowieka (HFEA) potwierdziła, że dzieci powołane do życia w drodze procedur rozrodu wspomaganego (zapłodnienie in vitro - IVF), poddawane są aborcji.

 

Komisja podała, że w ciągu ostatnich pięciu lat uśmiercono 123 dzieci IVF - pomimo pomyślnej implantacji w łonie matki i wielotygodniowego rozwoju. Aborcji dokonano, ponieważ badania prenatalne wykazały u dziecka zespół Downa.

 

Z opublikowanych danych wynika, że w grupie kobiet, które zaszły w ciążę w drodze sztucznego zapłodnienia, aborcja przeprowadzana jest średno raz na dwa tygodnie.

Największą liczbę ofiar takich aborcji stanowią dzieci z zespołem Downa. Pod nóż abortera idą także dzieci z wadami wrodzonymi (np. układu nerwowego, pokarmowego, krążenia) oraz dzieci, u których rozpoznano zespół Edwardsa.    

eMBe/Hli.org.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej