Kościół

Beatyfikacja „inscenizacją”, papież „nietolerancyjny”

Szwajcarski teolog i krytyk Kościoła katolickiego Hans Küng w ostrych słowach krytykuje beatyfikację Jana Pawła II. Jego zdaniem papież na nią nie zasłużył.

2 min czytania
Beatyfikacja „inscenizacją”, papież „nietolerancyjny”
Beatyfikacja „inscenizacją”, papież „nietolerancyjny”

Szwajcarski teolog i krytyk Kościoła katolickiego Hans Küng w ostrych słowach krytykuje beatyfikację Jana Pawła II. Jego zdaniem papież na nią nie zasłużył.

Pontyfikat Jana Pawła II był pełen sprzeczności, dlatego nie powinien być stawiany wiernym za wzór. Beatyfikacja to inscenizacja – uważa teolog.

- Jan Paweł II zasłużył na pochwałę jako człowiek charakteru, bojownik o wolność i prawa człowieka. Ale to tylko jedna strona. Bo to, co głosił na zewnątrz, stało w całkowitej sprzeczności z jego polityką wewnętrzną: w Kościele sprawował autorytarną funkcję nauczyciela, tłumił prawa kobiet i teologów. Był najbardziej ambiwalentnym papieżem XX wieku i nie nadaje się do tego, by stawiać go wiernym za wzór" - powiedział Küng w wywiadzie dla "Frankfurter Rundschau" i "Berliner Zeitung".

W 1979 roku Watykan odebrał Küngowi prawo nauczania w imieniu Kościoła katolickiego, uznając, że odszedł on w swoich pismach od integralnej nauki Kościoła.

- Wiedziano, że papież Wojtyła nie przeczytał żadnej z moich książek. Ale potępiać potrafił. Na tym przykładzie widzicie: ten papież był nietolerancyjny i nieskłonny do dialogu. Również jego podejście do latynoamerykańskich teologów wyzwolenia było przeciwieństwem tego, czego można oczekiwać od chrześcijańskiego wzoru - powiedział.

Ocenił też, że zwyczaj beatyfikowania jest nadużywany przez Kościół, także w przypadku Jana Pawła II. - Następca ogłasza swego poprzednika błogosławionym? To oznacza, że w Rzymie dzieje się jak za czasów cezarów, których następcy ogłaszali boskimi! - powiedział teolog. Zarzucił Benedyktowi XVI, że ominął kościelne przepisy dotyczące terminów w procesie beatyfikacji, uznał "wyraźnie wątpliwe" cudowne uzdrowienia oraz dopuścił do "publicznej adoracji, która jest surowo zakazana przed beatyfikacją bądź kanonizacją".

- To „Santo Subito!” było od początku do końca sterowane. Widziałem „spontaniczne” transparenty na placu św. Piotra: wszystkie porządnie i starannie wydrukowane. To wszystko było inscenizacją ugrupowań - od konserwatywnych po reakcyjne - które są szczególnie silne w Hiszpanii, Włoszech i Polsce - twierdzi Küng.

Dodał, że "życzy Polakom nowego świętego". - Tylko że w Polsce katolicyzm i nacjonalizm są zawsze blisko powiązane. Za czasów komunizmu było to mocną stroną, lecz dziś jest słabością, bo hamuje otwarcie na demokrację, pluralizm i wartości Oświecenia - powiedział Küng. Jego zdaniem polski model Kościoła, który "papież chciał narzucić całemu światu, nawet w jego ojczyźnie się rozsypał". - Nowoczesna sekularyzacja nie ominęła Polski. Na szczęście - dodał.

żar/Interia.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej