Wiadomości

Berlusconi katem lewicowej prasy?

Wystarczyło odciąć subwencję na partyjne gazety, a lewicowa prasa już popadła w tarapaty finansowe. Że też włoski rząd nie wpadł na to wcześniej.

1 min czytania
Berlusconi katem lewicowej prasy?
Berlusconi katem lewicowej prasy?

Wystarczyło odciąć subwencję na partyjne gazety, a lewicowa prasa już popadła w tarapaty finansowe. Że też włoski rząd nie wpadł na to wcześniej.

Straszenie Coca Colą nie pomogło. Wiele wskazuje na to, że

 

Nic dziwnego, że lewica z takim uporem walczy o rozmaite dopłaty - bez nich nie jest w stanie sobie poradzić na wolnym rynku. We Włoszech rząd Silvio Berlusconiego odciął subwencje dla publikacji partii politycznych i organizacji pozarządowych działających w branży medialnej. Efekt? Część lewicowej prasy znalazła się na skraju bankructwa. Właściciel "Liberazione", włoska partia Rifondazione Comunista, uznał, że po tej decyzji możliwości finansowe organizacji przewyższają koszty utrzymania tytułu. Próbą uratowania gazety było wydanie bezpłatnych popołudniówek w Mediolanie i Rzymie, ale nikt nie chciał ich czytać i zadłużenie "Liberazione" nadal wynosi 3,5 mln euro. Na granicy bankructwa znalazł się także komunistyczny "Il Manifesto". Gazeta zaapelowała do swoich czytelników, żeby pomogli jej przetrwać. Przy okazji postanowiliśmy sprawdzić, jak się ma wydawana w Polsce „Trybuna". Żaden ze znajomych kioskarzy nie potrafił nam jednak powiedzieć czy jeszcze istnieje.

 

EH/Presserwis

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej