Lokalne władze w Białorusi rozpoczęły walkę ze sprzedażą tanich win owocowych. W dalszej perspektywie przewiduje się wstrzymanie produkcji takich napojów alkohowych. Zdaniem białoruskich notabli spożywanie niskich gatunkowo alkoholi obniża wydajność pracy.

Jak informuje TOK FM, białoruskie władze w okresie żniw wypowiedziały wojnę piciu tanich win owocowych. Ich zdaniem ma to sprzyjać lepszej dyscyplinie, a tym samym - większej wydajności pracy. Zakaz sprzedaży tanich win polecił wprowadzić gubernator obwodu witebskiego, w którym tylko w tym roku z powodu pijaństwa zwolniono z pracy ponad 700 osób, a wielu ludzi doznało urazów w miejscu pracy. Podobne zakazy sprzedaży tanich win obowiązują już w ośmiu rejonach obwodu mińskiego oraz w jednej z dzielnic stolicy Białorusi.
"Według planów białoruskich władz z czasem ma być całkowicie wstrzymana produkcja tanich win owocowych. Zakłady je produkujące mają zacząć wytwarzać trunki lepszej jakości lub napoje bezalkoholowe, takie jak kwas chlebowy" - czytamy na portalu radia.
Nie wiadomo jednak, czy władze osiągną swój cel. Według statystyk, w rejonach, w których wprowadzono zakaz sprzedaży tanich win, o połowę wzrosła sprzedaż wódki.
AM
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.