Zagrożenia

Białoruś. Zamieszki. Użyto gumowych kul, granatów hukowych, armatek wodnych

Po ogłoszeniu wyników wyborów na Białorusi protesty nasilają się coraz bardziej. Policja użyła już gumowych kul, granatów hukowych, armatek wodnych. Są ranni i mówi się też nieoficjalnie o trzech osobach zabitych.

1 min czytania
fot. yt/the sun
fot. yt/the sun

Po ogłoszeniu wyników wyborów na Białorusi protesty nasilają się coraz bardziej. Policja użyła już gumowych kul, granatów hukowych, armatek wodnych. Są ranni i mówi się też nieoficjalnie o trzech osobach zabitych.

W rozmowie z PAP Aleś Bialacki, obrońca praw człowieka i szef działającej w Mińsku organizacji Wiasna powiedział:

- Dochodziło do starć z OMON-em, ludzie stawiali opór w Pińsku, do potyczek doszło też w Brześciu i w Mińsku

Oceniając skalę zamieszek stwierdził:

- Widać, że oburzenie z powodu falsyfikacji jest bardzo duże, a Łukaszenka nie daje za wygraną. Występował dziś i powiedział, że to wszystko zorganizowane jest przez centra działające przeciwko Białorusi, że to Polska, Czechy – z jakiegoś powodu teraz mówi, że sztab Cichanouskiej jest zarządzany z Czech - i że to Ukraina, skąd przyjechali bojownicy, i Rosja. Krótko mówiąc, według niego Białoruś jest otoczona przez wrogów

Podkreślił także:

- Sytuacja po wyborach prezydenckich na Białorusi jest bardzo napięta i to jeszcze nie koniec

 

mp/pap

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej