Rząd Malezji zgodził się na wwiezienie na teren kraju 35 tysięcy egzemplarzy Biblii, w których jako tłumaczenie słowa „Bóg” pojawia się słowo „Allah”. Używać go mogą w tym państwie jedynie muzułmanie.
Na decyzję polityków wpłynęły liczne protesty chrześcijan, którzy stanowią ok. 9 proc. populacji kraju. Większość Malezyjczyków (60 proc.) wyznaje islam. Urząd premiera wydał oświadczenie, w którym można przeczytać, że umożliwił wwóz przetrzymywanych w dwóch portach książek, „by uniknąć jakichkolwiek konfliktów religijnych”.
Władze od dawna nakazują drukowanie w egzemplarzach Pisma Świętego w języku malajskim słów „jedynie dla chrześcijan”. Nie chcą bowiem, by muzułmanie nawracali się na religię chrystusową. Obecnie trybunał konstytucyjny w kraju zastanawia się, czy niemuzułmanie mają prawo używać słowa „Allah”, które jest dosłownym tłumaczeniem słowa „Bóg”.
W grudniu 2009 roku sąd stwierdził, że mniejszości religijne – przede wszystkim chrześcijanie, buddyści i hinduiści – mogą używać tego słowa. Oburzeni tym wyrokiem wyznawcy „religii pokoju” podłożyli w styczniu 2010 roku bomby pod 11 kościołów na terenie Malezji.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.