Ktoś nakleił na tablicy przed biurem poselskim Roberta Biedronia nalepkę "Zakaz pedałowania". Parlamentarzysta jest oburzony. I od razu przechodzi do kontrataku: "Akurat w moim biurze poselskim pedałować można do woli. Więcej pedałowania!" - zachęca.

Nieznani sprawcy na szyldzie biura poselskiego Roberta Biedronia z Ruchu Palikota nakleili wulgarny obrazek. Chodzi o tak zwany "Zakaz pedałowania" - rysunek przedstawiający dwóch mężczyzn w trakcie stosunku analnego, niewybredną formę walki skrajnych nacjonalistów z homoseksualistami.
Nie od dziś wiadomo że poseł Biedroń jest homoseksualistą i jako jedyny poseł otwarcie się do tego przyznaje. Naklejka na biurze poselskim posła oburzyła ale wcale nie dlatego żeby poseł był przeciwny miłości homoseksualnej. Właściwie to oburzyła go ona z dokładnie odwrotnego powodu. - To jakieś nieporozumienie - akurat w moim biurze poselskim pedałować można do woli. Więcej pedałowania! - napisał na Facebooku Biedroń.
eMBe/Fakt.pl/Facebook
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.