Rządząca Birmą od niespełna roku junta wojskowa dokonała w lipcu masowych mordów na cywilach, w których miało zginąć co najmniej 40 osób. Ofiary były najpierw torturowane – ujawniła w swym reportażu brytyjska BBC.
Naoczni świadkowie i ocaleni z rzezi relacjonowali, że żołnierze, niektórzy nawet w wieku 17 lat, zbierali mieszkańców wsi, po czym oddzielali mężczyzn i zabijali ich. Większość zabitych była najpierw torturowana a następnie pochowana w płytkich grobach.
Okrutne mordy miały miejsce w lipcu i wydają się być formą zbiorowej kary za ataki na wojsko dokonywane przez cywilne grupy milicji na tym obszarze, domagające się przywrócenia demokracji. Walki pomiędzy wojskiem a cywilnymi grupami milicyjnymi, będącymi lokalnymi oddziałami Ludowych Sił Obronnych – nasiliły się w miesiącach poprzedzających masowe zabójstwa.
ren/bbc.com
Komentarze
7 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
a u nas mordy masowo występują na posiedzeniach sejmu i senatu ,o rzadzie nie wspominając ,taka Birma II,nie ma co cudów u obcych szukać
Nie, jednak to granica Polsko-Birmańska ....
pisać należy nieco inaczej.
Chodzi o granicę Birmy z Białorusią?
Rzeczywiście, że są masowe groby kilkuset żołnierzy niemieckich zmarłych z ran. Podobne groby są w okolicach Wilna żołnierzy polskich i francuskich z lat wojen napoleońskich. Natomiast jeżeli chodzi o "polski Katyń", hmm... wycieraczu d*p Polskim Panom, masz kiepską wyobraźnię. Jak ten k*rwiszon na proteście "Aushwitz dla nacjonalistów".
Dzięki zdecydowanej akcji armii birmańskiej, nie żądzą tam kowidowi mordercy od Schwaba.
niemieckiej ludności cywilnej na Pomorzu w 1945 roku, której masowe groby ujawniono ponad dekadę temu w okolicach Malborka - tzw. "polski Katyń" ?