Biskup Mostaru chce już uciąć kontrowersje związane z wizytą metropolity Wiednia w miejscu niepotwierdzonych objawień maryjnych. Przy okazji bp Ratko Perić przyznał, że list z wyjaśnieniami, przesłany mu parę dni temu przez kard. Schönborna, nie został opublikowany w całości, ponieważ zawierał poufne informacje.
Kard. Schönborn ubolewał w piśmie nad tym, że jego wizyta w Medjugorie została tak negatywnie odebrana przez bp Pericia i innych sceptyków co do autentyczności objawień w bośniackim miasteczku. List opublikował biskup Perić, ale tylko we fragmentach, resztę utajnił, bo miały się tam znajdować poufne informacje.
Biskup Peric uznał po otrzymaniu tego listu całą sprawę za zamkniętą, a debatę wokół niej za "niebyłą".
Wszystko zaczęło się, gdy na przełomie roku metropolita Wiednia, bez konsultacji z bp Periciem, odwiedził Medjugorje i wypowiadał się w sposób, który mógł zostać uznany za dowód wiary kard. Schönborna w autentyczność objawień. Metropolita Mostaru w reakcji opublikował list, w którym w bardzo ostrych słowach upomniał wiedeńskiego hierarchę. Po spotkaniu z Benedyktem XVI kard. Schönborn odpowiedział w pojednawczym tonie głowie mostarskiego Kościoła. Wygląda na to, że teraz sprawa, komentowana szeroko także poza Kościołem, znalazła swój finał.
MiWi/Kath.net
Zobacz także:
Sprawa Medjugorje: Biskup Mostaru kontra arcybiskup Wiednia
Kard. Schönborn o Medjugorje: Jak są dobre owoce, dobre jest i drzewo
Benedykt XVI powołał specjalną komisję ws. Medjugorie
Kard. Schönborn tłumaczy ostatnie zamieszanie wokół Medjugorje



Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.