"Jeśli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenia"(Syr 2,1)
Ktokolwiek chce być prawym chrześcijaninem i nabyć prawdziwą cnotę, winien się przygotować na różnorakie pokusy, od których nawet Chrystus nie był wolny. (...) Wszyscy na ziemi pozostajemy jakby między dwoma biegunami: nad nami Bóg Miłosierny i najrozkoszniejsze niebo, a pod nami szatan złośliwy i piekło. Bóg nas wzywa ku sobie, zaszczepiając w nas wiarę, nadzieję i miłość, a szatan ciągnie ku sobie przez "pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pychę tego życia"(1J 2,16). Winniśmy zrobić wybór i przechylić się ku jednemu lub drugiemu biegunowi; neutralność tu jest niemożliwa: albo ulegniemy wezwaniu Miłosierdzia i cnoty, albo damy się porwać powabom występku. (...)
Pokusy często powstają z naszej winy, z braku umartwienia i czuwania, z powodu niestałości umysłu i braku ufności w Miłosierdzie Boże. Jak łodzią bez steru rzucają bałwany, tak człowiek niestały i wylany na zewnątrz bywa miotany różnymi pokusami. Czasami pokusy przychodzą bez naszej winy i wówczas nie należy się niepokoić. Walka bowiem z pokusami nie jest wprawdzie przyjemną, ale nader pożyteczną. Dlatego Bóg pokusy dopuszcza i posługuje się nimi jak nieraz lekarz trucizną dla większego dobra duszy.
Pokusa uczy pokory. Wielu ludzi żyje w złudzeniu, ukrywając przed sobą swą nędzę, jaką odkrywa pokusa, by nauczyć nas pogardzać sobą, a ufać Bogu. Piotr w wieczerniku był zuchwały mówiąc, że nigdy nie zdradzi Mistrza, a po upadku stał się nad wyraz pokorny i na pytanie Mistrza, czy miłuje Go, odpowiada, że "Ty wiesz, że Cię kocham"(J 21,17). Jak okręt winien być nieco zanurzony w wodzie, by się nie przewrócił, tak Bóg dopuszcza nam zanurzyć się w nędzy pokusy, by nas utrzymać w pokorze.
Pokusa oczyszcza duszę i wyrywa ją ze złudnego niedbalstwa, czyniąc ją czujną i ostrożną. Jak morze wyrzuca męty i brudy, tak dusza miotana pokusą uwalnia się od złudzeń co do swej doskonałości. (...)
Pokusa utwierdza duszę w cnotach i ułatwia postęp w doskonałościach. Bez walki nie ma zwycięstwa, a bez zwycięstwa nie ma cnoty, która się nabywa przez ustawiczne ćwiczenie. Jak drzewo narażone na wichry zapuszcza głęboko korzenie, tak dusza miotana pokusami umacnia się w cnocie. (...)
Godność istoty rozumnej wykwita przede wszystkim z wolnej woli. Zasługą i chwałą istoty wolnej jest opór stawiany złym popędom, jaki się uwalnia przy zwalczaniu pokusy. Bóg pozostawił nas wolnymi, byśmy przy jego łasce samorzutnie czynili wybór. Dlatego dzierżymy w swym ręku wagę życia i śmierci, zła i dobra. Celem naszym ma być zjednoczenie z Bogiem, które możemy osiągnąć tylko aktami wolnymi. W ten sposób przez pokusy pomnażają się nasze zasługi i nagroda. "Błogosławiony mąż, który oprze się pokusie"(Jk 1,12).
Wreszcie pokusa przyczynia się do pomnożenia chwały Boga i naszej. Po każdym naszym zwycięstwie nad szatanem Bóg jest uwielbiony, bo Jego żołnierz odniósł tryumf nad wrogiem orężem łaski. (...)
Nie smućmy się, gdy na nas uderzają pokusy, bo Ten pozwala nas kusić, który chce nas udekorować koroną i nie pozwoli kusić nas nad to, co możemy. "Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania, abyście mogli przetrwać"(1Kor 10,13). (...)
Aby odnieść pożytek z pokus, należy im zapobiegać, zwalczać je energicznie i po odniesionym zwycięstwie dziękować Bogu za pomoc. Znana jest zasada, że lepiej chorobie zapobiec, niż z niej się leczyć. (...) Tym bardziej doradza to nam chrześcijańska przezorność. Nie trzeba pokus się lękać, ale należy im raczej zapobiegać. Gdy zaś pokusa naciera, nie dowierzajmy sobie, a raczej ufnie prośmy Boga o pomoc i unikajmy okazji. (...)
Modlitwa ufna stawia nas obok Boga i czyni nas niezwyciężonymi. Mamy się modlić z wielką ufnością w Miłosierdzie Boże, które nigdy nas nie zawiedzie. Módlmy się ustnie i myślą, prywatnie i publicznie, w chwilach spokoju, by się uzbroić przed atakiem przyszłych pokus, a gdy one nadejdą wzbudzajmy krótkie akty strzeliste, np. "Okaż mi, Panie, Miłosierdzie swoje", "Jezu, ufam Tobie!", "Zmiłuj się nade mną, Panie!" itp. (...)
(Sł. B. ks. M. Sopoćko, Rozważania o Miłosierdziu Bożym i konferencje. O pokusach, AAB, T. LVII, mps, s. 288-293
Komentarze
14 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
wiesz co to są zmiany? Ja je filtruję, będąc jednocześnie ich kreatorem. Niczego nie wypieram ze świadomości. Nie ma potrzeby wchodzić w dyskusję? Udowodnij to... :) Bez urazy, wszystkiego dobrego
Nieuk? :):):) Ile masz fakultetów i jakie tytuły? Jak masz więcej, mogę skosić Ci trawnik i umyć samochód o ile je posiadasz :) Mnie taki błąd bawi i zastanawia (skąd się wziął?) ale nie przekreśla mojej kariery.
No, cóż, z nieukiem się nie dyskutuje, bo sprowadza do swego poziomu i zabija doświadczeniem. Wróć do szkoły Bruce, rzuci kamień, a nie "żuci kamień"
Może jak z koziej d..py trąba to nie całkiem ale tak mi "przylepili". Uważam, że pomyliłeś fora. Tu jest właściwe miejsce dla świadectwa, modlitwy, stanięcia w czyjejś obronie, pobłogosławienia, modlitwy za Kogoś. "Kto jest bez winy (zapewne ty wielki i dumny Jarosław), niech pierwszy żuci kamień". Zmień forum np. na Gazetę Wyborczą albo jakąś inną "światową". Nie musisz mi pozwalać, żebym pamiętał o Tobie... Sam dałem sobie pozwolenie. Nie chcę myśleć, jak teraz czuje się Twoja DUMA i PYCHA!
https://www.youtube.com/watch?v=5GDm9mvu7Nc
"My musieliśmy zadzwonić do ponad setki osób, m.in. pracowników aptek, którzy zapisali się na szczepienia w naszym szpitalu i powiedzieć, żeby nie przychodzili i nie wiadomo, kiedy będą mogli przyjść - mówi dr Miłosz Dobrogowski, zastępca dyrektora placówki i koordynator szczepień. - Prawda jest taka, że to już kolejny raz okazuje się, że szczepionki nie docierają, więc musimy wstrzymywać zapisy. Były przecież także przestoje w przychodniach. Robi się zamieszanie. Ludzie są rozczarowani. Mamy komunikaty, odwołania, wstrzymania, wielkie niewiadome. A nie lepiej szczerze powiedzieć, że szczepionek nie ma i po prostu trzeba czekać, aż będą dostawy? https://lodz.wyborcza.pl/lodz/7,35136,26790925,szczepienia-medykow-na-koronawirusa-odwolane-nie-oszukujmy.html
Panie Michale.Po dziesiątej pokusie przestało mi się chcieć "zwalczać"..Bo TO jest po prostu piękne..I niby dlaczego mam zwalczać coś co jest PIĘKNE..!
Taki z Ciebie Bruce Lee jak z koziej d..py trąba. Uderz w stół a nożyce się odezwą. Podobie ZSRR się broniło przed USA - "a u Was biją murzynów" Rydzyk nic nie ma (posiada) - jeśli nie ma samochodu, to dlaczego jeździ samochodem od bezdomnego? Napisz mi, czy Jędraszewski lub inny polski bishop, zrobiłby to, co kardynał Krajewski - zamieszkał w schronisku dla bezdomnych. Moim zdaniem niewykonalne. Nie musisz się za mnie modlić, nie obnoś się z tym tak, módl się za siebie i swoich bliskich.
W zestawieniu grup, jakie zaproponowano do opodatkowania w projekcie założeń ustawy znalazły się wyroby medyczne. Kategoria, w której umieszczono wyroby medyczne dotyczy reklamy między innymi napojów słodzonych, leków (OTC) i suplementów diety. O ile można jakoś uzasadnić opodatkowanie napojów słodzonych, leków OTC czy suplementów diety, to wyroby medyczne ze względu na swoje znaczenie zdrowotne, często konieczne w procesie terapeutycznym, nie powinny być w ogóle rozważane w kontekście takiego podatku. https://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Wyroby-medyczne-w-reklamowej-grupie-smierci-To-blad-czy-nadgorliwosc-urzednikow,218800,1.html
raz pokusa pochodzi od diabła a raz od Boga a tak w ogóle to dobrze bo pokusa utwierdza duszę w cnotach i przyczynia się do pomnożenia chwały. A jak się pomodlimy to będziemy obok Boga. Czyli dobre te pokusy czy nie?
Najgorszym przykładem ulegania pokusie jest ministrant, który dopuszcza się gwałtu na proboszczu. I to w zakrystii. Albo w jacuzzi na plebanii.
Jesteś doskonałym przykładem współczesnego polskiego dulskiego katolika, który wyparciem ze świadomości niewygodnych faktów chce zatrzymać zmiany w świecie. Nie ma potrzeby wchodzenia z tobą w dyskusję, twoje wyobrażenie świata obroni się same...
Chcesz zmieniać Świat, zawsze zaczynaj od siebie "miękka klucho". Widzisz tylko innych i ich przywary. Nie uważam, że Jędraszewski nienawidzi ludzi, Rydzyk nie ma nic. Wielokrotnie mówił, że nic nie należy do niego ale jest "solą w oku" dla wielu. Reszta jest jaka jest. Modlisz się za nich? Sprawdziłeś ilu księży zostało po fałszywych pomówieniach uniewinnionych? Myślę, że jest to najbardziej atakowana grupa a jestem pewien, że wśród celebrytów czarny rynek wszelkich "usług" jest znacznie bardziej obfity. Nikt ich nie tyka! Jak to jest? Chcąc na koniec wymierzyć Ci siarczystego kopniaka w sam środek..., cofnę nogę i pomodlę się za Ciebie. Niech Ci Pan Bóg błogosławi na dziś i na życie...
Szkoda, że tych rad nie czytali księża pedofile. Nie czyta ich nienawidzący ludzi Jędraszewski, chciwy Rydzyk, pijak Głódź, i inni. Gdyby zapoznał się z nimi Ś.P. Gulbinowicz, może by go nie spotkało za życia, to, co go spotkało. Ale typowe, rady i straszenie ogniem piekielnym maluczkich, a duchowni: hulaj dusza piekła nie ma.