Rosja

Bloomberg: Syreni śpiew Wladimira Putina do zachodnich konserwatystów

Komentując wystąpienie Władimira Putina na ostatniej sesji Klubu Wałdajskiego, publicysta Bloomberga Leonid Bershidsky wskazuje, że widząc odpowiednią niszę na Zachodzie, Putin chce przedstawić Rosję jako bastion „tradycyjnych wartości”. W ten sposób rosyjski przywódca ma zabiegać o poparcie zachodnich konserwatystów.

2 min czytania
Fot. via: Pixabay
Fot. via: Pixabay

Komentując wystąpienie Władimira Putina na ostatniej sesji Klubu Wałdajskiego, publicysta Bloomberga Leonid Bershidsky wskazuje, że widząc odpowiednią niszę na Zachodzie, Putin chce przedstawić Rosję jako bastion „tradycyjnych wartości”. W ten sposób rosyjski przywódca ma zabiegać o poparcie zachodnich konserwatystów.

Bershidsky zauważa, że rządzenie Rosją nie wystarcza Putinowi. Chce on też skutecznie formułować przekaz dla świata. Kremlowi nie udało się stworzyć wizji Rosji jako „antyterrorystycznej twierdzy” i „energetycznego supermocarstwa”. Teraz więc Putin chce zaproponować Zachodowi „umiarkowany konserwatyzm”, co wyraził w czasie swojego wystąpienia w czasie spotkania Klubu Wałdajskiego w październiku.

- „Gdy obserwujemy co się dzieje w wielu krajach Zachodu, to ze zdumieniem rozpoznajemy w tym nasze dawne praktyki, które mam nadzieje, pozostaną kwestią odległej przeszłości. Walka o równe prawa oraz walka z dyskryminacją przekształca się w agresywny dogmatyzm graniczący z absurdem. Przestaje się nauczać wielkich autorów z przeszłości – takich jak Shakespeare – w szkołach i na uniwersytetach, ponieważ uważa się tam, że są to autorzy wsteczni. Klasycy są określani jako wsteczni, ponieważ nie rozumieją wagi płci kulturowej lub rasy. W Hollywood drukuje się podręczniki, które mówią, jakie robić filmy i o czym, jak wielu bohaterów o jakim kolorze skóry lub płci powinno być. To jest mocniejsze, niż mogliśmy widzieć w przypadku wydziału agitacji i propagandy sowieckiej partii komunistycznej”

- mówił prezydent Rosji.

Leonid Bershidsky przekonuje jednak, że sam Putin konserwatystą nie jest. Wykorzystuje jednak pewne zjawiska na Zachodzie, aby sformułować swoją ofertę mającą odpowiedzieć na potrzeby Zachodu.

- „Poszukiwanie sojuszników na Zachodzie było wyrazem oportunizmu władz sowieckich do czasu, aż utraciły nadzieję na światową rewolucję. Tak samo umiarkowany konserwatyzm jest wyrazem oportunizmu Putina dziś”

- przekonuje autor.

kak/Bloomberg, Forsal.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej