Wiadomości

Bohater słynnego zdjęcia: wielu dzieciom uratowało ono życie

Gdy miał 21 tygodni zdjęcie jego rączki ujmującej palec chirurga podczas prenatalnej operacji obiegło cały świat. Nazwano ją "Ręką nadziei". Co myśli o tym chłopiec dziewięć lat później?

2 min czytania
Bohater słynnego zdjęcia: wielu dzieciom uratowało ono życie
Bohater słynnego zdjęcia: wielu dzieciom uratowało ono życie

Gdy miał 21 tygodni zdjęcie jego rączki ujmującej palec chirurga podczas prenatalnej operacji obiegło cały świat. Nazwano ją "Ręką nadziei". Co myśli o tym chłopiec dziewięć lat później?

Samuel Armas dziesięć lat temu i dzisiaj.

 

19 sierpnia 1999 roku fotograf Michael Clancy wykonał zdjęcie znane pod nazwą "Fetal Hand Grasp" - dosł. "Płód chwytający rękę". Na zdjęciu widać rączkę 21 tygodniowego chłopca trzymającego za palec chirurga wykonującego nowatorską operację korekcji rozszczepienia kręgosłupa.

 

Niemal 4 miesiące później, 2 grudnia 1999 roku, narodził się Samuel Armas. Fotografia, która pierwotnie ukazała się 7 września 1999 w "USA Today", zaczęła krążyć po świecie jako dowód stopnia zaawansowania rozwoju dziecka w 5 miesiącu życia prenatalnego. Przywoływana była np. w czasie debat dotyczących procedury aborcji przez częściowe urodzenie, w Kongresie Stanów Zjednoczonych. Zdjęcie stało się mocnym argumentem obrońców praw nienarodzonych dzieci. Aborcja poprzez częściowe urodzenie została ostatecznie zakazana w roku 2000.

 

Samuel to dziś 9 i pół letni chłopiec. Ma poczucie, że jego zdjęcie dało niezliczonym dzieciom prawo do życia i zmusiło wielu ludzi do zastanowienia się nad swymi przekonaniami na temat aborcji. Jest z tego dumny. - To dla mnie bardzo ważne. Wiele dzieci straciłoby życie, gdyby to się nie wydarzyło - mówi Sam.

 

Julie Armas, matka Samuela uważa, że jej syn w pełni rozumie, że jest uczestnikiem historii. - Bóg wykorzystał to zdjęcie, by pokazać ludziom, że dziecko w łonie matki to żywy człowiek. Samuel jest szczęśliwy, że fotografia ma taką właśnie wymowę - mówi w wywiadzie dla FOXNews.

Michael Clancy, fotograf któremu udało się ująć ten niezwykły moment, zupełnie zmienił wskutek tego doświadczenia światopogląd. Przedtem określał się jako pro-choice, czyli uważał, że aborcja powinna być legalna. Dziś jest działaczem pro-life i daje świadectwo swej odmiany. - Mam zamiar opowiadać tę historię. Może ona zmienić ludzkie serca. To, co zaczęło się jako zwykłe zlecenie, przekształciło się w odpowiedzialność za przekazywanie historii ukrytej w zdjęciu - mówi fotograf w rozmowie z telewizją FOX News.

Ze względu na rozszczepienie kręgosłupa, Samuel używa ortez. W czasie dłuższych podróży musi korzystać z wózka ortopedycznego. Jednak dobrze sobie radzi z chodzeniem i jest świetnym pływakiem. W maju wygrał zawody na 25 jardów (około 22 metrów). - Uwielbiam pływanie. Wymaga używania ramion, dzięki czemu ma się świetne mięśnie - mówi chłopiec.

 

Rozszczep kręgosłupa, wada rozwojowa powstająca w początkach ciąży, w zależności od obszaru wystąpienia i zaawansowania wady, może powodować zarówno niewielkie trudności w poruszaniu się, jak i porażenie, którego skutkiem jest całkowite unieruchomienie.

 

W wielu krajach, w tym także w Polsce, stwierdzenie rozszczepu kręgosłupa u nienarodzonego dziecka może być podstawą do aborcji aż do 22 tygodnia ciąży, o ile zostanie zaopiniowane jako "ciężka i nieuleczalna wada płodu".

 

Bogna Białecka/FOXNews.com

 

 

 

Ważne lektury:

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej