Kościół

Bp Vasco chce głębokich zmian na Synodzie

Po pierwszych dniach synodu coraz wyraźniej zarysowują się różnice między ojcami synodalnymi. Nie ma otwartej wymiany zdań, ale widać, że poszczególne wystąpienia nawiązują do siebie – zauważa bp Jean-Paul Vesco, misyjny biskup w Algierii, były prowincjał dominikanów we Francji. Na synodzie należy on do biskupów, którzy oczekują głębokich zmian w postawie Kościoła względem rodziny, dostosowania jego duszpasterstwa do poważnych przeobrażeń socjologicznych. Gdyby Kościół nie potrzebował takich zmian, synod byłby zbyteczny. Papież mógłby podjąć decyzję bez synodu, tak jak to uczynił w wypadku ekologii – powiedział w wywiadzie dla Radia Watykańskiego francuski hierarcha.

2 min czytania
Bp Vasco chce głębokich zmian na Synodzie
Bp Vasco chce głębokich zmian na Synodzie

Po pierwszych dniach synodu coraz wyraźniej zarysowują się różnice między ojcami synodalnymi. Nie ma otwartej wymiany zdań, ale widać, że poszczególne wystąpienia nawiązują do siebie – zauważa bp Jean-Paul Vesco, misyjny biskup w Algierii, były prowincjał dominikanów we Francji. Na synodzie należy on do biskupów, którzy oczekują głębokich zmian w postawie Kościoła względem rodziny, dostosowania jego duszpasterstwa do poważnych przeobrażeń socjologicznych. Gdyby Kościół nie potrzebował takich zmian, synod byłby zbyteczny. Papież mógłby podjąć decyzję bez synodu, tak jak to uczynił w wypadku ekologii – powiedział w wywiadzie dla Radia Watykańskiego francuski hierarcha.

Bp Vasco deklaruje, że nie chce zmienić katolickiego nauczania o małżeństwie. Dokonuje on jednak daleko idącej reinterpretacji. Pojęcie nierozerwalności rozciąga bowiem na wszystkie związki i na wszelką prawdziwą miłość.

„Nie chodzi tu o zmianę doktryny o nierozerwalności małżeństwa – powiedział Radiu Watykańskiemu bp Vesco. – Wręcz przeciwnie. Jest dla nas jasne, że nawet małżeństwo naturalne, zawarte przed urzędnikiem stanu cywilnego, jest nierozerwalne. Pytamy się jednak, jaka jest natura związku zawartego po rozbiciu pierwszego małżeństwa, kiedy w człowieku nie gaśnie pragnienie bycia mężem, żoną, matką czy ojcem. Jeśli po rozwodzie zostanie zawarty kolejny stabilny związek, jeśli narodzą się w nim dzieci, czy Kościół może twierdzić, że ten związek nie jest definitywny, że można się rozstać, żyć jak brat i siostra, co de facto oznacza separację. A może trzeba raczej uznać, że mamy tu do czynienia z drugim związkiem naturalnym, który również jest nierozerwalny, którego człowiek nie może rozdzielać. Nierozerwalność należy bowiem do istoty ludzkiej miłości”.

bjad/Radio Watykańskie

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej