Kolejny "fakt historyczny" jest utrwalany przez ignorantów i manipulatorów historycznych. Okazuje się, że to nie grupa polskich kryptologów a pracownicy supertajnego brytyjskiego ośrodka Blerchley Par złamali Enigmę. Dostaną za to medale w obecności królowej Elżbiety II. Czy polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie będzie bało się zareagować w sprawie tego fałszerstwa?
Brytyjski tygodnik "Sunday Telegraph" uważa, że to zespół Alana Turinga złamał szyfr Enigmy, "umożliwiając skuteczniejszą walkę z niemieckimi U-Bootami" - pisze "Nasz Dziennik". Prawda, którą nieustannie przemilczają brytyjscy historycy i publicyści, jest jednak zupełnie inna. To grupa kryptologów z biura szyfrów w podwarszawskich Pyrach: Marian Rejewski, Henryk Zygalski i Jerzy Różycki, w 1932 roku złamała kod niemieckiej maszyny szyfrującej.
W lipcu 1939 roku komórka deszyfrująca polskiego wywiadu przekazała brytyjskiemu wywiadowi polską rekonstrukcję Enigmy - urządzenie do odczytywania szyfrów zwane "bombą kryptologiczną" oraz inne pomoce, w oparciu o które Brytyjczycy tworzyli bardziej skomplikowane wersje Enigmy, w tym urządzenie zwane "bombą Turinga". W brytyjskim dzienniku nie wspomina się tego faktu. Również w nakręconym kilka lat temu filmie "Enigma" pominięto odkrycia polskich kryptologów.
Nie wiadomo jeszcze czy polskie MSZ złoży protest w sprawie fałszującego historię artykułu.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.