W brytyjskich szkołach nawet jedenastoletnie dziewczynki mają bezpośredni dostęp do antykoncepcji „po”. W co trzeciej szkole średniej środki te są rozdawane za darmo.
Tabletki wczesnoporonne zawierają bardzo dużą dawkę hormonów i mają na celu przerwać ciążę. Według informacji "Daily Telegraph" rozdaje się je w co trzeciej brytyjskiej szkole średniej - często bez wiedzy rodziców. Dystrybucją tabletek zajmują się kliniki zdrowia seksualnego działające przy szkołach.
Rząd Tony'ego Blaira kładł duży nacisk na propagowanie antykoncepcji wśród młodzieży. Elementami programu promującego edukację seksualną z 2000 roku były m.in. plan postawienia w szkołach automatów z prezerwatywami i regularnego badania uczniów pod kątem zakażenia chorobami wenerycznymi.
Okazuje się jednak, że łatwy dostęp do antykoncepcji wcale nie zmniejsza liczby niechcianych ciąż i aborcji wśród nastolatek, a wręcz przeciwnie. Zamiast propagować wczesne rozpoczęcie życia seksualnego, by później likwidować skutki zabijając nienarodzone dzieci, proponujemy stary, sprawdzony sposób – czystość przedmałżeńską.
sks, wprost.pl
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.