Za sprowadzanie wszystkich problemów do ekonomii, ignorowanie zagrożeń społecznych i spraw duchowych, za prowadzenie ważnych dyskusji jedynie w obrębie elit i wykluczanie z nich zwykłych obywateli – po raz pierwszy w publicznym oświadczeniu biskupi anglikańscy zaatakowali Unię Europejską.
Brytyjska wspólnota anglikańska jest znana ze sceptycyzmu wobec Unii Europejskiej, ale takiego dokumentu jeszcze tutaj nie było. "Europejska sfera publiczna jest w znacznym stopniu dyskursem elit, sferą w której obywatele pozostają niezaangażowani. To z kolei przyczyniło się do unijnego deficytu demokratycznego"punktują Unię hierarchowie. A wszystko przez unijny dokument "EU 2020", w którym ogłoszono w efekcie przyjęcia traktatu lizbońskiego strategię uczynienia 27 krajów członkowskich "mądrzejszym, bardziej ekologicznym rynkiem".
Strategia zawarta w roboczym dokumencie Komisji Europejskiej z listopada wytycza, w jaki sposób Unia Europejska będzie wychodziła z kryzysu ekonomicznego, wprowadzała ekologiczne technologie, polepszała edukację i funkcjonowanie Parlamentu Europejskiego. Biskupi ocenili dokument jako przeładowany "wieloma postulatami", za toz " niewielką ilością analiz" dotyczących przyczyn ekonomicznego krachu. Zdaniem biskupów, obciążonemu żargonem dokumentowi brakuje zrozumienia szerszych problemów, którym musi stawić czoło kontynent.
- Wpływ starzenia się populacji, problemy związane z imigracją i integracją społeczną a także potrzeba poradzenia sobie ze zmianami klimatycznymi i bezpieczeństwem energetycznym będzie wymagała reorganizacji europejskiej ekonomii i społeczeństw – ostrzegają biskupi. Dodają, że "dodawanie zielonych słów" do nowych inwestycji nie wystarczy, by poprawić stan środowiska naturalnego.
Sygnatariusze dokumentu opublikowanego w czwartek zaznaczają, że Unii grozi zmarnowanie milionów funtów na projekty rozwojowe jeśli nie zdoła zaangażować społeczeństw. Zgadzają się, że podniesienie kwalifikacji siły roboczej w Europie jest ważne, ale ich zdaniem, "fundamentalnie materialistyczne" podejście ignorujące kulturową i filozoficzną wiedzę, "nie będzie wrażliwe". Biskupi podkreślili, że także grupy religijne i lokalne społeczności powinny mieć wpływ na podejmowanie decyzji, by wnosić "odnowę duchową" w zaniedbane obszary.
AJ/Telegraph.co.uk
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.