Wiadomości

Brytyjscy politycy wspierają Polskę w walce z Nord Stream 2!

Brytyjscy politycy, m.in. były lider Konserwatystów, Iain Duncan Smith, wystosowało list do szefa brytyjskiej dyplomacji, Borisa Johnsona. Sygnatariuszy jest w sumie 17. List dotyczy budowy gazociągu Nord Stream 2.

2 min czytania
Zdj. Kremlinru, CC BY SA 4.0, Wikimedia Commons
Zdj. Kremlinru, CC BY SA 4.0, Wikimedia Commons

Brytyjscy politycy, m.in. były lider Konserwatystów, Iain Duncan Smith, wystosowało list do szefa brytyjskiej dyplomacji, Borisa Johnsona. Sygnatariuszy jest w sumie 17. List dotyczy budowy gazociągu Nord Stream 2.

Deputowani do Izby Gmin apelują o sprzeciw wobec budowy gazociągu. O liście wysłanym do Johnsona w poniedziałek 12 marca poinformował w niedzielę "Sunday Telegraph". Do pełnego dokumentu jako pierwszy dotarł dziennikarz "Do Rzeczy", Marcin Makowski. 

"Jesteśmy przekonani, że zwłaszcza w okresie rosnącego napięcia w relacjach z Rosją dostrzeże Pan absolutną konieczność zaangażowania się Wielkiej Brytanii w zapewnienie gwarancji bezpieczeństwa i suwerenności naszym partnerom z NATO na flance wschodniej"-piszą brytyjscy parlamentarzyści. Jak dodają, zważywszy na fakt, że rosyjskie władze posiadają pakiet kontrolny akcji Gazpromu, można z łatwością przewidzieć, że nowy gazociąg skonsoliduje wpływy Federacji Rosyjskiej na europejską gospodarkę. W konsekwencji Kreml może wywołaać konflilt pomiędzy państwami Europy i zrobić z nich zakładników rosyjskiej polityki. 

Stanowisko ponadpartyjnej grupy posłó- wskazują sygnatariusze- jest zgodne z opinią amerykańskiego sekretarza stanu, Rexa Tillersona (list powstał przed dymisją Tillersona- przyp. red.). Były już szef dyplomacji USA miał podkreślać, że "proponowany rurociąg osłabi europejskie bezpieczeństwo energetyczne”.

"Podobne stanowisko brytyjskiego rządu, zgodne z naszym głównym partnerem w ramach NATO, byłoby pomocne dla naszych sojuszników w Polsce i Europie Środkowej"- piszą brytyjscy politycy, którzy zwracają również uwagę na fakt, że gazociąg Nord Stream 2 mógłby pozbawić Ukrainę dodatkowych źródeł dochodu, jak również- zostać wykorzystany do zakłócania lub nawet pozbawiania dostaw gazu państw Europy Wschodniej. 

"W związku z tym jest kluczowe, aby Wielka Brytania podkreśliła wyraźne zagrożenia w dziedzinie bezpieczeństwa, geopolityki i gospodarki dla pokoju i stabilności w Europie, które są powiązane z budową i działaniem nowego rurociągu pomiędzy Niemcami a Rosją"- wskazują parlamentarzyści, którzy domagają się debaty na ten temat. List powstał z inicjatywy ponadpartyjnej grupy polityków zajmujących się Polską, na czele z urodzonym w Warszawie posłem Partii Konserwatywnej, Danielem Kawczyńskim. Kto jeszcze podpisał się pod apelem? M.in.  Iain Duncan Smith- były lider Konserwatystów, Lord Tebbitt- były sekretarz generalny tej partii, eurosceptycy z tego ugrupowania, a także dwoje polityków Partii Pracy: Mary Glindon i Stephen Pound.

Johnson, podczas piątkowego spotkania z szefem polskiego MSZ, Jackiem Czaputowiczem nie udzielił wyraźnego poparcia dla stanowiska naszego kraju. "Każdy rozumie, że ludzie potrzebują dostępu do gazu, ale nikt nie chce sytuacji, w której Rosja może używać (tego surowca) jako narzędzia politycznego szantażu i musimy pracować nad tym, aby tego uniknąć” - podkreślił Johnson.

 

yenn/PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej