Wiadomości

Brytyjski poseł pisze do Merkel: Polsce należą się reparacje

Daniel Kawczyński, deputowany do Izby Gmin polskiego pochodzenia wystosował list otwarty do kanclerz Niemiec, Angeli Merkel. Polityk wzywa niemiecki rząd do wypłaty reparacji wojennych dla Polski.

2 min czytania
Zdj. Armin Linnartz, CC BY 3.0, Wikimedia Commons, domena publiczna
Zdj. Armin Linnartz, CC BY 3.0, Wikimedia Commons, domena publiczna

Daniel Kawczyński, deputowany do Izby Gmin polskiego pochodzenia wystosował list otwarty do kanclerz Niemiec, Angeli Merkel. Polityk wzywa niemiecki rząd do wypłaty reparacji wojennych dla Polski. 

"Jako brytyjski poseł i w imieniu anglo-polskiej społeczności apeluję do niemieckiego rządu o odstąpienie od opozycji wobec zapłacenia reparacji Polsce za ofiary i zniszczenia drugiej wojny światowej"- pisze poseł Partii Konserwatywnej, który stoi na czele ponadpartyjnej gupy polsko-brytyjskiej. Kawczyński jest również byłym doradcą premiera Davida Camerona ds. Europy Środkowo-Wschodniej. 

Polityk podkreślił, że ostatni żywi świadkowie drugiej wojny światowej wchodzą "w coraz bardziej zaawansowany wiek i jesteśmy świadkami odchodzenia pokolenia, które przeżyło nazistowską okupację Polski". Dlatego też wkrótce może być za późno, aby Niemcy mogły podjąć działania z moralną jasnością pozwalającą na naprawę zła wyrządzonego Polsce w przeszłości. 

Daniel Kawczyński odrzucił również argument dotyczący rezygnacji rządu PRL z reparacji. Jak podkreślił poseł Izby Gmin, rząd w czasach PRL był zmuszony do podjęcia tej decyzji pod presją z Moskwy, gdyż nie miał suwerennej kontroli nad swoim terytorium.

"Niezdolność komunistycznego rządu do własnego podejmowania decyzji i działania w polskim interesie sprawia, że porozumienie z sowieckich czasów jest niekonstytucyjne i nieważne"- podkreślił b. doradca premiera Camerona. Polityk przekonywał również, że Polacy w czasie wojny światowej "poważnie ucierpieli z niemieckich rąk". Jak przypomniał, w czasie wojny śmierć poniosło ponad sześć milionów Polaków, z czego 200 tysięcy podczas Powstania Warszawskiego, w trakcie którego zniszczono całą stolicę, zaś samo wydarzenie stanowi symbol "brutalności i masowych zbrodni popełnianych przez niemieckich okupantów w pogrążonej w wojnie Europie".

Cierpienie- pisze Kawczyński- poskutkowało "44 latami po 1945 roku, w których miejsce nazistów jako okupantów zastąpili sowieci", a Polakom "odmówiono nie tylko ich wolności politycznych, ale także możliwości uczestniczenia w gospodarczej odbudowie Europy w ramach Planu Marshalla".

Parlamentarzysta podkreśla również, że BAS szacuje pełną wartość szkód na kwotę rzędu miliarda dolarów amerykańskich, ale "ludzkie i polityczne koszty lat dyktatury i braku niepodległości są policzalne", natomiast oczekiwania Polski są i tak  "dalece niższe niż pełna kwota za okres pięćdziesięciu lat od 1939 do 1989 roku".

"Wzywam Panią, Pani Kanclerz Merkel, do uznania, że Niemcy mają moralny obowiązek zapłacenia za zniszczenia z okresu drugiej wojny światowej w Polsce. Niemieckie relacje z Polską i resztą Europy nie mogą być oparte na głębokich niesprawiedliwościach historycznych i upartym odrzucaniu wezwań o naprawienie błędów przeszłości"- pisze polityk. Jak dodaje, "nadeszła pora, aby przekuć te słowa w czyny i pokazać, że Niemcy są zobowiązani do rozwijania równorzędnych relacji z sąsiadami na zasadzie wzajemnego szacunku i zrozumienia". Na koniec Daniel Kawczyński podkreśla, że odmienna postawa będzie czymś karykaturalnym dla "ostatnich kilku weteranów, których całe życie było zdefiniowane przez koszmar wywołany przez Adolfa Hitlera".

yenn/PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej