Wiadomości

Były pracownik Ikei obnaża prawdę o szwedzkim koncernie

Johan Stenebo podważa – jak sam mówi – narodowy mit i godzi w dobre imię koncernu. - Dla Szwedów ta firma jest ikoną, 78 proc. moich rodaków deklaruje do niej pełne zaufanie, dwukrotnie więcej niż do Kościoła luterańskiego i rządu – mówi.

2 min czytania
Były pracownik Ikei obnaża prawdę o szwedzkim koncernie
Były pracownik Ikei obnaża prawdę o szwedzkim koncernie

Johan Stenebo podważa – jak sam mówi – narodowy mit i godzi w dobre imię koncernu. - Dla Szwedów ta firma jest ikoną, 78 proc. moich rodaków deklaruje do niej pełne zaufanie, dwukrotnie więcej niż do Kościoła luterańskiego i rządu – mówi.

 

Przez ostatnie trzy lata był on bliskim współpracownikiem założyciela Ikei, Ingvara Kamprada. Po odejściu napisał książkę "Sanningen om Ikea" ("Prawda o Ikei"). Co zarzuca Kampradowi? Manipulację, pranie pieniędzy, rasizm i niepłacenie podatków.

Jednocześnie uważa go za geniusza. - Od zera zbudował największą grupę meblową na świecie. Był pierwszym, który zrozumiał, jakie skutki dla handlu ma powszechny dostęp do samochodów, i zaczął budować wielkie markety poza miastem – mówi. Kamprad osobiście zna ponoć każdego, kogo w firmie warto znać. - To człowiek ludu – dodaje Stenebo.

Założyciel Ikei potrafi ponoć perfekcyjnie udawać przeciętnego człowieka, który doskonale wpasowuje się w wizerunek Ikei. - Ma całkiem przeciętny dom w Lozannie z wyposażeniem z lat 70., dom w południowej Szwecji i małą winnicę na południu Francji. To niezwykłe, on w ogóle nie odczuwa potrzeby obnoszenia się z bogactwem – mówi Stenebo.

Według byłego pracownika IKEI Kamprad odciąga w ten sposób uwagę od swoich niejasnych interesów. Właśnie po to wymyślił swój wizerunek dobrotliwego starca uzależnionego od alkoholu i dotkniętego dysleksją. - Dziennikarze niemal zawsze się na to łapią. Zamiast pytać, co robi z pieniędzmi, interesują się, jak może kierować Ikeą z dysleksją i alkoholizmem – obnaża strategię Kamprada autor "Prawdy o Ikei".

 

JaLu/Dziennik.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej