Wiadomości

Były wiceszef BOR, jedyny oskarżony za katastrofę smoleńską. "Prokuratura znalazła kozła ofiarnego"

- No i wreszcie były kierowca, a obecnie szef BOR, gen. Marian Janicki może odetchnąć z ulgą: prokuratura znalazła kozła ofiarnego, który beknie za organizację wizyt premiera i prezydenta w Smoleńsku w 2010 roku – pisze w felietonie w "Rzeczpospolitej" Łukasz Warzecha.

2 min czytania
Były wiceszef BOR, jedyny oskarżony za katastrofę smoleńską. "Prokuratura znalazła kozła ofiarnego"
Były wiceszef BOR, jedyny oskarżony za katastrofę smoleńską. "Prokuratura znalazła kozła ofiarnego"

Generał Paweł B. jest póki co jedynym oskarżonym za katastrofę Smoleńska. Według niektórych opinii, były wiceszef BOR jest zwykłym kozłem ofiarnym, a zarzuty dla niego mają kryć właściwych winnych.

/

- No i wreszcie były kierowca, a obecnie szef BOR, gen. Marian Janicki może odetchnąć z ulgą: prokuratura znalazła kozła ofiarnego, który beknie za organizację wizyt premiera i prezydenta w Smoleńsku w 2010 roku – pisze w felietonie w "Rzeczpospolitej" Łukasz Warzecha.

 

I dodaje, że generała Pawła B. jest mu nawet szkoda, bo dostał zarzuty "tylko dlatego, żeby mógł ich nie dostać człowiek, który je dostać powinien przede wszystkim". - Krew mnie zalewa – dodaje się Warzecha i przypomina, że właściwy winny dostał po katastrofie od prezydenta awans, więc dziwnie by się stało, gdyby dostał teraz zarzuty.

 

Publicysta uważa, że BOR, którym kieruje "były kierowca w za dużym mundurze gni9je od środa", który jego zdaniem jest nie do ruszenia.

 

Były wiceszef BOR jest oskarżony o niewłaściwe zabezpieczenie wizyt premiera Donalda Tuska i prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku w kwietniu 2010 r. W czasie wizyty prezydenta doszło do katastrofy, w której zginęło 96 osób. Generał B. zarzucono niedopełnienie obowiązków oraz poświadczenie nieprawdy w dokumencie.

 

- Śledczy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga twierdzi, że generał nie dopełnił obowiązków związanych z planowaniem, organizacją i realizacją zadań ochronnych w związku z lotami do Smoleńska, czego efektem było obniżenie bezpieczeństwa VIP-ów – czytamy w "Rzeczpospolitej".

 

B. nie przyznał się do winy. Odmówił również złożenia wyjaśnień. Według nieoficjalnych informacji gazety, główne śledztwo dotyczące organizacji lotów do Smoleńska i odpowiedzialności instytucji cywilnych w tym Kancelarii Premiera i MSZ zostanie umorzone.

 

eMBe/Rp.pl/Natemat.pl


Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej