W wieku 90 lat zmarł w Pittsfield, w Stanach Zjednoczonych, w wyniku choroby związanej z COVID-19, o. Serafin Michalenko. Amerykański marianin polsko-słowackiego pochodzenia był jednym z najważniejszych apostołów orędzia przekazanego św. s. Faustynie Kowalskiej. To on przemycił z Polski fotografie stron Dzienniczka.
O. Serafin Michalenko zmarł z powodu choroby powiązanej z COVID-19. Urodził się w miejscowości Adams w USA. Jego matka była Polką, a ociec Słowakiem. Jako marianin pracował w Bostonie. Pierwszy raz Polskę odwiedził w 1979 roku. Wówczas to jedna z sióstr ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia poprosiła go o wydanie w Stanach dziennika s. Faustyny Kowalskiej, co w Polsce było wówczas niemożliwe.
Od zakonnicy o. Michalenko otrzymał film z zapisanymi stronnicami Dzienniczka. Przemycił go do Stanów Zjednoczonych, gdzie został przepisany przez jego rodzoną siostrę, s. Zofię Michalenko. Następnie przewiózł wspomnienia polskiej świętej do Rzymu, gdzie zostały wydrukowane i wysłane do Polski na 50. lecie objawienia obrazu Jezusa Miłosiernego.
O. Serafin Micalenko był również wicepostulatorem w procesie beatyfikacyjnym św. Faustyny i świadkiem przynajmniej dwóch cudów. Pierwszym było uzdrowienie Maureen Digan, której z powodu choroby musiano amputować najpierw jedną, potem drugą nogę. Po pierwszej amputacji nie zgadzała się na drugą i wraz z marianinem pojechała do Krakowa, aby modlić się przy grobie św. Faustyny. Wtedy ustały bóle i amputacja okazała się niepotrzebna.
Drugi cud dotyczył 8. latka cierpiącego na napady padaczki, które ustąpiły po wizycie w Łagiewnikach.
Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie
A światłość wiekuista niechaj Mu świeci
Niech odpoczywa w pokoju wiecznym
Amen!
kak/Fakt.pl, tvp.info.pl, Onet.pl
Komentarze
7 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Pan Jezus to Zbawiciel i najprawdziwszym Mesjaszem naszym .
Wspaniała wiadomość na dobry początek tygodnia. Oby tak dalej. Bogu niech będą dzięki!
Znałem go osobiście, spotykałem się z.nim wielokrotnie w USA. Wspaniały kapłan i świadek Orędzia Bożego Miłosierdzia. Niech odpoczywa w Pokoju Wiecznym !!!!
"Całe życie głowił orędzie s. Faustyny" A mógł robić coś pożytecznego...
ojojoj, co to za frazes - miłosierdzie boże?
OręDziadek - istny bohater. Przemycił fotografie stron dzienniczka... I resztę życia przepasożytował w luksusie, nie tykając się porządnej roboty, nie ponosząc krzty odpowiedzialności za rodzinę, nie płacąc podatków na dobro wspólne. Po prostu prawie do setki jechał na nieswoim "orędziu", żarł i wydalał w darmowej beztrosce.
Św. Siostra Faustyna: orędzie Miłosierdzia Bożego. Wściekłość szatana i ujadanie jego kundli (Anonim, Po 11, kretynizacja, ladychapel i spółka) murowane.