Umorzone nie znaczy zapomniane. Policjanci i prokuratorzy wielokrotnie wracają do spraw sprzed lat, by na podstawie nowych ustaleń i przy wykorzystaniu dostępnej technologii ustalić przebieg zdarzeń i ich sprawców. Tak było też w przypadku sprawy zabójstwa 82-latki z Pielgrzymowa w 2006 roku, do której wrócili kryminalni z KWP w Olsztynie. W wyniku ich pracy zatrzymany i aresztowany został 39-latek podejrzany o dokonanie tej zbrodni.
Ta sprawa swój początek miała pod koniec stycznia 2006 r. w Pielgrzymowie w gm. Kozłowo (powiat nidzicki). Wówczas to nieznany sprawca spowodował ciężki uszczerbek na zdrowiu 82-letniej mieszkanki gminy. Kobieta, będąc w domu, doznała wielonarządowych obrażeń wewnętrznych klatki piersiowej i głowy. Niestety zmarła.
W tej sprawie 30 stycznia wszczęte zostało śledztwo. W wyniku podjętych wtedy czynności procesowych nie ustalono jednak sprawcy tego czynu i w czerwcu tego samego roku zostało one umorzone ze względu na niewykrycie sprawcy.
Jednak umorzone, nie znaczy zapomniane.
Do sprawy po latach wrócili policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Po ponownej szczegółowej analizie zgromadzonego materiału zmieniona została kwalifikacja czynu, który w ocenie śledczych wyczerpał znamiona zbrodni zabójstwa. Skrupulatna i intensywna praca policjanta zajmującego się tą sprawą sprawiła, że jako osoba podejrzana o dokonanie zbrodni wytypowany został mężczyzna, który w chwili zdarzenia miał 24-lata. To mieszkaniec tej samej gminy co 82-latka, który był wtedy podejrzany o dokonanie kilku kradzieży z włamaniem w tej okolicy, również w okresie, kiedy do zbrodni doszło. W sprawie tych przestępstw był zatrzymywany i skazany na karę pozbawienia wolności, którą odbył.
Bazując na tych ustaleniach, śledczy postanowili o tym, by zgromadzony w czasie zdarzenia materiał dowodowy, poddany został w 2020 roku ponownej dokładnej analizie z wykorzystaniem nowoczesnych metod badań, wykonanych przez Pracownię Biologii Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Olsztynie. Następnie na podstawie uzyskanych wyników, porównany został zabezpieczony pierwotnie materiał dowodowy oraz ten pobrany w lipcu 2021 roku od wytypowanego mężczyzny. Wyniki badań potwierdziły, że na jednym z zabezpieczonych wcześniej elementów, znajdują się ślady pochodzące od 39-latka.
Fakt, że śledczy wrócili do sprawy sprzed lat i zainteresowali się tym mężczyzną, sprawił, że 39-latek postanowił zniknąć z ich pola widzenia. Zmienił nazwisko i przeniósł się na południe Polski.
Prokurator Rejonowy w Nidzicy, który ściśle i aktywnie współpracował z funkcjonariuszami przy tej sprawie, po zapoznaniu się ze zgromadzonym materiałem, na wniosek funkcjonariuszy w poniedziałek (27.09.2021) podjął umorzone postępowanie i wydał zarządzenie o zatrzymaniu 39-latka.
Jeszcze tego samego dnia mężczyzna został zatrzymany na Podkarpaciu. Prokurator Rejonowy w Nidzicy przedstawił mu zarzut zabójstwa, za co grozi mu kara od lat 8 lat pozbawienia wolności do nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Na wniosek Prokuratora Rejonowego w Nidzicy tamtejszy sąd podjął decyzję o zastosowaniu wobec zatrzymanego aresztu tymczasowego na okres 3 miesięcy.
Na poniższym filmie zarejestrowano policjantów, którzy zakładają kajdanki zatrzymanemu mężczyźnie, a potem wyprowadzają go na zewnątrz, prowadzą do samochodu i wsadzają go do niego.
mp/policja.pl
Komentarze
3 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Kara: nieuchronna, dolegliwa i sprawiedliwa. Niech ma co mu się należy.
A co to ma wspólnego z tym artykułem? Wklejasz, żeby trollować?
Uchodźcy próbują dostać się do Niemiec różnymi drogami, m.in. przez Białoruś i Polskę - pisze w sobotę portal rbb24, powołując się na dane z kontroli na granicy niemiecko-polskiej. Większość tych osób jest przechwytywana przez niemiecką policję z rąk przemytników. Od ok. czterech tygodni do ośrodka recepcyjnego w przygranicznym Eisenhuettenstadt nad Odrą przybywa coraz więcej uchodźców, którzy dostali się do Niemiec przez Białoruś i Polskę – opisuje portal rbb24. W piątek wieczorem były to 23 osoby, głównie z Iraku. W ciągu ostatnich czterech tygodni przybyło łącznie około 100 osób. Większość z nich to osoby przechwycone przez policję, przewożone przez przemytników – informuje Martin Burmeister, rzecznik brandenburskiego MSW. "Kontrole koncentrują się obecnie na poszukiwaniu osób, które podróżowały po Białorusi. W 30-kilometrowym korytarzu przygranicznym przeprowadzamy coraz więcej wyrywkowych kontroli osobistych" – potwierdza na łamach rbb24 rzeczniczka policji federalnej. "Obserwujemy rozwój sytuacji w Niemczech, ale jak dotąd liczby są niskie. Wiadomo, że duża część osób przebywała wcześniej w Turcji, stamtąd wyjechała na Białoruś, a następnie została przywieziona do Brandenburgii" – dodaje Burmeister. Nie jest jednak w stanie oszacować, na ile w te ruchy migracyjne zamieszane są władze białoruskie.