Polityka

Cela plus! Zlikwidowane laboratorium klofedronu

CBŚP zabezpieczyło około 150 kilogramów środków chemicznych, z czego po przeprowadzeniu badań pierwszych 50 kg zabezpieczonej substancji okazało się, że jest to 3-CMC czyli klofedron. W trakcie działań zatrzymano 4 podejrzanych, zlikwidowano laboratorium narkotyków syntetycznych oraz przejęto m.in. 7 jednostek broni palnej oraz kuszę.

2 min czytania
fot. cbsp.policja.pl
fot. cbsp.policja.pl

CBŚP zabezpieczyło około 150 kilogramów środków chemicznych, z czego po przeprowadzeniu badań pierwszych 50 kg zabezpieczonej substancji okazało się, że jest to 3-CMC czyli klofedron. W trakcie działań zatrzymano 4 podejrzanych, zlikwidowano laboratorium narkotyków syntetycznych oraz przejęto m.in. 7 jednostek broni palnej oraz kuszę.

Policjanci z Zarządu w Katowicach Centralnego Biura Śledczego Policji wpadli na trop zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie zajmowali się wytwarzaniem i wprowadzaniem do obrotu narkotyków. Na podstawie zebranych informacji policjanci uderzyli niemal jednocześnie w kilku miejscach na terenie województwa śląskiego. Na wynajętej posesji  na terenie powiatu zawierciańskiego funkcjonariusze zlikwidowali laboratorium narkotyków syntetycznych. W stodole i w przylegającym do niej budynku gospodarczym znajdowała się kompletna linia produkcyjna substancji psychotropowej 3-CMC (klofedron) oraz kilkadziesiąt kilogramów substancji chemicznych stanowiących prekursor tego narkotyku, a także skrystalizowane lub zbrylone substancje chemiczne.

W garażu na jednej z posesji powiatu lublinieckiego funkcjonariusze znaleźli kolejne przedmioty mogące służyć do produkcji narkotyków, zabezpieczono także pojemniki z substancjami chemicznymi. Następne środki chemiczne, a także narkotyki zostały zabezpieczone w innej miejscowości tego powiatu. Tam oprócz substancji sypkich, zbrylonych czy skrystalizowanych przejęto także marihuanę, urządzenia laboratoryjne mogące służyć do wytwarzania oraz konfekcjonowania narkotyków, a nawet sztucer i naboje. W kolejnej miejscowości także na terenie powiatu lublinieckiego funkcjonariusze przejęli sześć jednostek broni palnej, a także amunicję, kuszę z bełtami oraz urządzenia i narzędzia służące do jej przerabiania.

W trakcie akcji policjanci CBŚP zabezpieczyli łącznie około 150 kilogramów środków chemicznych. Wszystkie zabezpieczone substancje są poddawane dokładnej analizie laboratoryjnej. Po przeprowadzeniu badań pierwszych 50 kg zabezpieczonej substancji okazało się, że jest to 3-CMC czyli klofedron.

Podczas działań funkcjonariusze zatrzymali czterech mężczyzn, którym w Prokuraturze Rejonowej w Lublińcu przedstawiono zarzuty dotyczące odpowiednio produkcji znacznych ilości narkotyków lub posiadania broni palnej bez  wymaganych zezwoleń. Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Lublińcu zastosował wobec jednego podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Sprawa ma charakter rozwojowy.

 

mp/policja.pl

Komentarze

3 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Po 11 ... 13.12.2021, 12:54

Tak to działa. Pracowałem 10 lat na globalnym stanowisku w wielkim amerykańskim koncernie. Codzienność to Cost Reduction, Outsourcing, PPV i inne akcje o których nie mogę pisać (NDA). Tak to działa, ludzie są takim samym zasobem jak komponenty. Tak to działa, czas się przyzwyczaić, albo iść na swoje.

Anonim 13.12.2021, 12:41

A tymczasem w katolickiej Polsce produkcja najcięższego narkotyku dostępnego legalnie jakim jest wóda trwa. I tak on spowszedniał wszystkim, że nawet określenie narkotyk wydaje się być niestosownym

Henryczek 13.12.2021, 09:26

"W 1984 znalazlem sie w General Electric. Bylem zachwycony. Inzynierowie w srednim wieku z suwakami logarytnicznymi w kieszonkach, zyczliwi, pelni wiedzy. Czulo sie atmosfere tworczosci i talentu. Produkcja dookola i laboratoria to potwierdzaly. Po pol roku zaczeli ich zwalniac, bo przyszedl nowy prezydent, Jack Welch, guru neoliberalnej ekonomii. Przestalem cokolwiek rozumiec, bo i mojego szefa zmienili na mlodego managera. Poszedlem do niego i pytam -- co sie dzieje ? Pozbywamy sie tradycji i pokladow wiedzy i doswiadczenia. Don't worry A. Inzynierowie i wiedza to tylko surowiec (commodity). Kupujemy ich i sprzedajemy zgodnie z potrzeba. Od tego czasu juz nic nie bylo jak dotad. Nadzieje prysly. Przez nastepne dekady pracowalem pod kierunkiem ludzi niekompetentnych, ktorych wrecz brzydzilo to co ja i koledzy inzynierowie robimy. Co troche firmy sie zamykaly, lub nastepowaly zjawiska -- downsizing, rightsizing, outsourcing, cost reduction ... Liczyla sie tylko polityka korporacyjna i benefity. Pozniej trafilem na opracowania z MIT, matecznika nowych idei. A konkretnie z MIT Sloan School of Management. Pomysl polegal na tym, ze wiedza, dorobek, talent, doswadczenie, misja nie sa najwazniejsze. Wlasciwie to sa zupelnie niewazne. To sa tylko surowce - srodki. Najwazniejsze jest zarzadzanie. Moze wladza po prostu ? Od tego czasu popularne stalo sie studiowanie managementu. Kazdy ambitny inzynier, nad ktorymi rozpostarl sie szklany sufit bycia surowcem, musial pojsc na kursy MBA (master of business administration). To byla jedyna droga stworzenia sobie szans awansu na kierownika. I tak po dwoch latach iluzji atmosfera w korporacjach wrocila do tej znanej z prl'u. Niekonczace sie zebrania i sprawozdania. Oczywiscie wciaz dookola bylo doskonale wyposazenie i koledzy, ktorzy wciaz pamietali jak kiedys bylo. Ale ich stopniowo ubywalo, a na ich miejsce przychodzili Hindusi i Chinczycy. Ale to juz inna historia."

Polecane

Czytaj dalej