Skandal

Charlie Hebdo szkaluje Marsz Niepodległości. Pisze o demonstracji faszystów i nazistów

Ulubione francuskie pismo islamistów listopada to święto skrajnej prawicy” autorstwa Laure Daussy szkaluje polskich patriotów, którzy uczestniczyli w tegorocznym Marszu Niepodległości.

2 min czytania
Marsz Niepodległości 2020. Fot. Jan Bodakowski
Marsz Niepodległości 2020. Fot. Jan Bodakowski

Ulubione francuskie pismo islamistów listopada to święto skrajnej prawicy” autorstwa Laure Daussy szkaluje polskich patriotów, którzy uczestniczyli w tegorocznym Marszu Niepodległości.

Na Marszu przedstawiciele francuskiego lewicowego pisma satyrycznego znaleźli się przypadkowo. Do naszego kraju lewicowi satyrycy z Francji przybyli, by opisać "polskie feministki i ateistki, które stawiają czoła ultra potężnemu Kościołowi w kraju i rządowi PIS, koalicji skrajnej prawicy".

Marsz Niepodległości według ''Charlie Hebdo'' to „skrajnie prawicowa demonstracja”, w której trakcie „niektórzy pozdrawiają nazistów, chcą zakazu aborcji [...] i dla której osoby LGBT uosabiają początek końca świata”.

Według lewicowych publicystów z Francji uczestnicy Marszu to „złowrogo wyglądający faceci, wszyscy ubrani na czarno, z flagami lub szalami w barwach Polski”, którzy w „hotelowym lobby przygotowują się do protestu, pijąc alkohol”.

Taka relacja francuskiej prasy świadczy, że uczestnicy Marszu Niepodległości są na tyle dobrze sytuowani, by konsumować alkohol, niezakupiony w spożywczaku, tylko w barze hotelu, w którym mieszkają francuscy reporterzy z jednego najpopularniejszych tytułów prasowych.

Z artykułu ''Charlie Hebdo'' można się dowiedzieć, że Marsz Niepodległości to demonstracja, podczas której zwaśnieni kibice zawierają pokój. Kibice ci brali udział w obronie „obiektów sakralnych, stacjonowali przed kościołami jak prywatna milicja, śledząc ruchy feministek, które weszły do kościołów, aby protestować przeciwko decyzji trybunału konstytucyjnego o jeszcze większym ograniczeniu prawa do aborcji”.

Francuscy oficerowie frontu propagandowego lewicy podczas Marszu Niepodległości „na największym placu Warszawy zobaczyli paradę kilku tysięcy faszystów pieszo, na motocyklu i samochodem”. W relacji ''Charlie Hebdo'' można przeczytać, że przed Marszem policja przygotowała się do pacyfikacji uczestników - „wszędzie rozstawione policyjne ciężarówki, na ulicach wzniesiono bariery. Policjanci zostali zwiezieni ze wszystkich miast w Polsce, aby była wystarczająca liczebnie”.

''Charlie Hebdo'' w swej relacji podkreśla, zapewne oceniając negatywnie (sądząc po lewicowym i ateistycznym profilu pisma), patriotyzm i katolicyzm uczestników, którzy chcą zabijać „aby bronić swojej wiary”, zakazać aborcji, walczą z tęczową rewolucją i bronią kościołów przed feministkami.

Z ''Charlie Hebdo'' można się też dowiedzieć, że „w Warszawie faszyści podpalili mieszkanie z flagą LGBT i sztandarem wspierającym strajk aborcyjny kobiet w Polsce”.

Swoją relację ''Charlie Hebdo'' zakończył, opisując, jak uczestnicy Marszu Niepodległości zaatakowali szpital polowy na stadionie narodowym. Według oficerów frontu ideologicznego z Francji „Punkt kulminacyjny Marszu: demonstranci udali się, aby zdetonować petardy wokół stadionu miejskiego. Nie dlatego, że byłby jakikolwiek przeciwny klub piłkarski: stadion służy obecnie jako szpital polowy dla pacjentów na oddziale intensywnej terapii, którzy nie mogą już znaleźć miejsca w nasyconych szpitalach. Ale niektórzy tutaj są przekonani, że ci pacjenci są tylko „statystami””.

Jan Bodakowski

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej