Kto sprzeciwia się adopcji dzieci przez pary homoseksualne jest "upośledzonym umysłowo homofobem" - oświadczyła rządowa agencja adopcyjna w Wielkiej Brytanii. To początek akcji faworyzowania związków jednopłciowych starających się o adopcję.
Wydana przez Brytyjskie Stowarzyszenie Adopcji i Rodzicielstwa Zastępczego (British Association for Adoption and Fostering – BAAF) książeczka dla planujących adopcję lesbijek i gejów wywołała olbrzymi szok wśród polityków, stowarzyszeń działających na rzecz osób upośledzonych i grup na rzecz rodziny - informuje "Nasz Dziennik" za Christian Institute.
Są w niej zawarte instrukcje dla związków homoseksualnych, by nie przejmowały się opinią społeczeństwa, gdyż dzieciom potrzeba przede wszystkim dobrych rodziców, nie zaś "upośledzonych umysłowo homofobów". Autorką broszury pt. "Różowy przewodnik po adopcji dla gejów i lesbijek" jest homoseksualna dziennikarka Nicol Hill. - W dzisiejszych czasach orientacja seksualna nie powinna mieć znaczenia - mówi.
Tymczasem przeprowadzone w ubiegłym roku badania wykazują, że adopcji dzieci przez homoseksualistów sprzeciwia się od 40 do 50 proc. brytyjskiego społeczeństwa.
Wprowadzenie w Wielkiej Brytanii regulacji dotyczących równości seksualnej (Sexual Orientation Regulations - SORs) rozpoczęło w tym kraju proces eliminacji katolickich ośrodków adopcyjnych, które sprzeciwiają się oddawaniu dzieci parom gejowskim. Od tego momentu zamknięto już kilka takich placówek. Ponadto jak wykazało przeprowadzone pod koniec 2007 roku dochodzenie, kilka świeckich ośrodków obawiających się oskarżenia o homofobię oddało do adopcji homoseksualnym pedofilom łącznie 19 chłopców.
W Wielkiej Brytanii odnotowuje się także coraz więcej przypadków, kiedy katolickim rodzinom odmawia się adopcji. Powód: są za starzy, za grubi, należą do niższej klasy średniej lub też sprzeciwiają się adopcji dzieci przez homoseksualistów.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.