Wiadomości

Chcieli obalić siłą „Nowy Światowy Porządek”, czyli "Antychrysta"

Uważają się za chrześcijańska "milicję patriotyczną", nawołują do obalenia "nowego światowego porządku" i "bractwa" stróżów prawa. Po tym jak FBI aresztowała niedawno dziewięciu członków Hutaree, amerykańskie media podają kolejne szczegóły ich działalności.

4 min czytania
Chcieli obalić siłą „Nowy Światowy Porządek”, czyli "Antychrysta"
Chcieli obalić siłą „Nowy Światowy Porządek”, czyli "Antychrysta"

Uważają się za chrześcijańska "milicję patriotyczną", nawołują do obalenia "nowego światowego porządku" i "bractwa" stróżów prawa. Po tym jak FBI aresztowała niedawno dziewięciu członków Hutaree, amerykańskie media podają kolejne szczegóły ich działalności.

 

Telewizja CNN zdobyła nagranie wykonane ukryta kamerą przez agenta FBI. Na taśmie, domniemany lider antyrządowej organizacji bojówkarzy ze stanu Michigan, mówi co myśli na temat obecnego amerykańskiego ustroju społeczno-politycznego.

- Ten naród myśli, ze jest wolny, ale musimy mieć świadectwo urodzenia, prawo jazdy, pozwolenie na budowę, numer ubezpieczenia, aby dostać pracę, a nawet świadectwo zgonu - mówi 45-letni David Bryan Stone - domniemany lider radykalnej milicji Hutaree, oskarżany teraz o spisek w celu obalenia rządu i próbę zabicia policjantów. - Te pozwolenia to świstki – dodaje.

Prokuratorom to nagranie - odtworzone 2 kwietnia podczas przesłuchania w sprawie ustalenia ewentualnej kaucji dla domniemanych członków milicji Hutaree – posłużyło do wykazania, że oskarżeni nie powinni być wypuszczeni. Przebywając przed procesem na wolności, zdaniem prawników, mieliby stanowić zagrożenie dla społeczeństwa i komunikacji lotniczej. Sąd Federalny w Detroit, w stanie Michigan, przyznał rację oskarżycielom i nakazał aresztowanie ośmiu podejrzanych do czasu procesu.

Stone, jego synowie - Joshua (21 lat) i David Brian Stone Junior (19 lat) - żona Tina Stone (44 lata) oraz pięcioro pozostałych członków Hutaree, zostało oskarżonych o podżeganie do spisku, zamiar użycia broni masowej zagłady, szkolenie w zakresie wykorzystania materiałów wybuchowych i posiadanie broni palnej podczas aktu przemocy. Nie przyznają się jednak do winy.

Na taśmie – nagranej, według prokuratorów, zeszłej zimy gdy członkowie Hutaree jechali furgonetką do stanu Kentucky na spotkanie z członkami innych organizacji bojówkarzy, ale z powodu złej pogody musieli zawrócić – mają być ponadto inne "bulwersujące" wypowiedzi Stone'a.

- Ludzie w tym kraju, podobnie jak w kilku innych na tym świecie, oczekują od takich jak my, że podejmiemy decyzję o wydaniu wojny temu nowemu, zachłannemu porządkowi świata – mówi Stone. - Potrzebują liderów, którzy nie będą się obawiali sprzeciwić i wyraźnie powiedzieć "dość". Jesteśmy wolni i nie powinniśmy się bać powiedzieć i przyznać, że jesteśmy amerykańską milicją. Jesteśmy liczniejsi od nich. Tak długo, jak pozwolimy im terroryzować Amerykanów strachem i groźbami, tak długo będą wygrywali tę bitwę. Powinniśmy powstać i skończyć tę walkę, którą oni zaczęli - mówi.

Adwokaci oskarżonych stwierdzili, że wypowiedź na taśmie nie miała głębszego celu, że są to tylko stwierdzenia, które zgodnie z wolnością słowa, wolno wypowiadać każdemu.

Oskarżyciele natomiast przedstawili organizację Hutaree jako groźną grupę ekstremistów, pełną najgorszych intencji. Według nich, że plan Stone’a miał polegać na stworzeniu własnego państewka wyciętego z czterech hrabstw stanu Michigan, a następnie na jego obronie przed atakiem armii "Jednego Światowego Porządku".

- Każdego dnia przyglądamy się tym złym niebieskim hełmom na naszych ulicach, ale tak długo, jak z pomocą Interpolu, ci egzekwujący prawo najemnicy, zwani bractwem, tak doskonale pracują na rzecz nowego światowego porządku, tak długo nie będziemy oglądać obcych armii u naszych brzegów. One już tu są - stwierdził Stone.

Amerykańskie ruchy antyrządowe uaktywniają się zwłaszcza za rządów prezydenta z Partii Demokratów. Podczas kadencji Billa Clintona doszło z ich udziałem do dwóch głośnych, krwawych zbrodni. Wiosną 1993 David Koresh, guru sekty, wywodzącej się z Adwentystów Dnia Siódmego, o nazwie Gałąź Dawidowa, w odpowiedzi na ograniczenia dostępu do broni maszynowej proklamował Apokalipsę i zabarykadował się ze swoimi zwolennikami i ich rodzinami na farmie w Waco w stanie Texas. Doszło do strzelaniny z agentami FBI, zginęło kilku funkcjonariuszy. Po paru dniach oblężenia Koresh nakazał zbiorowe samobójstwo. W pożarze zginął on sam i inni przebywający w budynku, w tym także kobiety i dzieci.

Równo dwa lata później, by pomścić ofiary w Waco, były żołnierz Timothy McVeigh dokonał zamachu bombowego na budynek federalny w Oklahomie. Zginęło 168 osób, w tym 19 dzieci. McVeigh został aresztowany, osądzony i skazany na karę śmierci. Stracono go 11 czerwca 2001 roku. McVeigh, jak mówił podczas procesu, zaczął tracić wiarę w Amerykę, gdy brał udział w wojnie w Zatoce Perskiej (1991), argumentował, że rząd federalny jest skorumpowany, zepsuty i odbiera Amerykanom wolność. Inspirował się przy tym rasistowską powieścią "Dzienniki Turnera", popularną wśród białych, protestanckich i okołoprotestanckich amerykańskich ekstremistów. Opisuje ona krwawe powstanie "prawdziwych Amerykanów" przeciwko rządzącej w USA obcej oligarchii.

AJ/Onet.pl

 

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej