Kuchnia i przepisy

Co na obiad? Kurczę pieczone i 40 ząbków czosnku

Jeżeli ktoś uwielbia kurczaka i jest prawdziwym amatorem czosnku, trudno wyobrazić sobie przepis lepiej skrojony pod jego podniebienie.

1 min czytania
Fot. Mousa Alhaddad, lic. CC BY-SA 4.0 via Wikipedia; Pixabay
Fot. Mousa Alhaddad, lic. CC BY-SA 4.0 via Wikipedia; Pixabay

Jeżeli ktoś uwielbia kurczaka i jest prawdziwym amatorem czosnku, trudno wyobrazić sobie przepis lepiej skrojony pod jego podniebienie.

Kurczak to jedno z najbardziej popularnych mięs. Można je przygotować na wiele różnych sposobów. Dziś proponujemy ten najbardziej... czosnkowy. Choć nie każdemu ta wersja przypadnie do gustu, ci którzy lubią wspaniały aromat czosnku będą zachwyceni.

Oto czego potrzebujemy:

1. Udka z kurczaka (4 sztuki)
2. 40 ząbków czosnku
3. 1 łyżka białego wina
4. 2 marchewki
5. 2 łodygi selera naciowego
6. 5 łyżek oliwy z oliwek
7. Tymianek, pietruszka, liść laurowy

Sposób przygotowania

Na początek obcinamy stawy z udek. Obieramy czosnek. Marchewkę kroimy w kostkę. Selera kroimy w dość spore kawałki. Następnie warzywa wrzucamy na dno dużej głębokiej patelni. Dodajemy zioła, na następnie wino i oliwę. Doprawiamy pieprzem i solą. Na warzywach i zioła układamy udka z kurczaka. Ponownie doprawiamy pieprzem i solą, a potem polewamy oliwą.

Pieczemy przez półtorej godziny w temperaturze 180 stopni. Po wyjęciu z piekarnika wyjmujemy z patelni czosnek, rozgniatamy widelcem, tak aby powstała papka i mieszamy z sosem.

Podajemy kurczaka wraz z marchewką i sosem czosnkowym. Smacznego!

emde

Komentarze

6 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Krakus 10.08.2021, 11:49

W Małopolsce nie ma takiego rolnictwa, o jakim piszesz. To umarło z 20 lat temu. Tu nie hoduje sie krów, kur, królików itd. Najwyżej hobbystycznie. Czasem na Kleparzu (znane targowisko) udaje mi sie jajka kupić dobre, ale nie zawsze :(

Anonim 10.08.2021, 10:58

Jest hejt gdyż jest krytyka obecnej żywności . Większość krytykę nazywa hejtem .

Anonim 10.08.2021, 10:53

Jajka i mleko to ja mam swojskie , gdyż biorę od rolnika . Ach to kwaśne mleko które można krajać nożem . A ta śmietanka która pachnie i smakuje śmietaną . Masz samochód to możesz pojechać tam gdzie są gospodarstwa . Jakiż to problem ? Wystarczy raz w tygodniu .Ja swego czasu latem na rowerze a zimą pieszo zasuwałam 4 km . do piekarza po chleb i bułki o czwartej rano na wieś gdyż mieszkałam w mieści i nie jadłam tego chleba który sklepy mi serwowały . A to jeszcze wtedy , za PRL--u jedzenie było zdrowe . A na godź. 6 szłam do pracy .

Krakus 10.08.2021, 10:13

Ja jestem (niestety) zmuszony do kupowania w sklepach (mieszkam w Krakowie, na wsi nikt kur nie hoduje, ostatni raz jazdłem wolnochodzącego kurczaka z 20 lat temu, jak żyła teściowa). Ale właśnie wtedy poczułem NIESAMOWITĄ różnicę między "swoją" a kupną kurą, podobnie z jajkami. W przypadku wieprzowiny smakowo większych różnic nie ma.

Anonim 10.08.2021, 09:56

Nie jem kurczaków ze sklepu od 40 lat a swoich nie mam gdyż podbierały mi je lisy , krogulce i jastrzębie . Nie miała hodowla sensu . A udka tych ze sklepu gotuję dla psów , obieram z kości i widzę jak mają jeszcze za życia połamane nóżki , często wyrwane z biodra biodro połamane . Ile te ptaszki musiały nacierpieć się przed śmiercią ? Już tylko z tego powodu bym ich nie jadła . A dochodzą jeszcze inne .

Przyjamniej 10.08.2021, 08:27

Pod artykułami kulinarnymi nie ma hejtu, jeszcze...

Polecane

Czytaj dalej