Jak podaje stacja telewizyjna TVP Info, masakra, do jakiej doszło w Kolorado, nie wywołała wielkiej dyskusji na temat ograniczenia dostępu do broni za oceanem. Wręcz przeciwnie. Amerykanie masowo odwiedzają sklepy, by zaopatrzyć się w strzelby i pistolety.

Już tego samego dnia w którym Holmes zabił 12 osób, sklepy z bronią zanotowały dużo wyższe wyniki sprzedaż. Podobnie było w sobotę i niedzielę.
Dziennik „Denver Post” poinformował, że przez weekend FBI 2900 razy przeprowadziło procedurę sprawdzenia przeszłości kryminalnej mieszkańców Kolorado, co jest wymagane przy zakupie broni. Oznacza to wzrost o 43 proc. w stosunku do poprzedniego weekendu.
Obserwatorzy zauważają, że po każdej tragicznej strzelaninie w Stanach Zjednoczonych wzrasta sprzedaż broni. Część klientów kupuje pistolety, strzelby i karabiny dla samoobrony, ponieważ masakry powodują u nich strach o własne bezpieczeństwo. Zauważa się jednak, że wielu Amerykanów kupuje broń z obawy, że jej dostępność może zostać ograniczona.
AM/tvp.info
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.