Polskie wojujące feministki organizują w Sejmie, 26 sierpnia (święto Matki Bożej Częstochowskiej) spotkanie z liderami światowego lobby aborcyjnego i antykoncepcyjnego. Przeciwko takiej formie tzw. obywatelskiego wysłuchania protestuje działające w służbie ludzkiemu życiu stowarzyszenie Contra in vitro.
Członkowie stowarzyszenia mają prosty cel: nie dopuścić do spotkania, które nie będzie niczym innym niż promocją zabijania dzieci nienarodzonych i szerzej - walką ludzi z potomstwem. Dlatego wysłali specjalne listy do Prokuratora Generalnego i Rzecznika Praw Dziecka.
Pytamy w nim prokuratora, czy tego dnia w polskim sejmie nie dojdzie do łamania prawa. A dokładnie art. 255 Kodeksu karnego, który mówi, że nie wolno pochwalać, propagować przestępstwa. A propagowanie aborcji za granicą jest naszym zdaniem propagowaniem i pochwalaniem przestępstwa – tłumaczy prezes Contra in vitro Jacek Kotula.
Ponadto zdaniem członków stowarzyszenia, problem turystyki aborcyjnej Polek jest kreowany w sposób sztuczny. - Zdemaskował to ostatnio minister zdrowia W. Brytanii, który powiedział, że w 2009 roku tylko 20 Polek dokonało aborcji w W. Brytanii, a nie - jak wmawia Polakom Federacja na Rzecz Kobiet - 10 tys. – podkreślił Kotula.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.