Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
"Niema" piszemy inaczej.
30.01.2021, 14:03
Z treści artykułu wynika, że jednak jest i że nawet śmiercią mózgu i gazbybem można podeprzeć swoje mizoginistyczne obsesje.
Jak wam śmierć mózgu pasuje do ideolo
30.01.2021, 14:01
to będziecie się podpierać cytatami choćby z samego Putina.
Cool
30.01.2021, 07:53
Czytaj ze zrozumieniem, analfabeto!
Lewactwo zawyło!!!
30.01.2021, 07:28
dość, że uporczywa terapia, to jeszcze obyło się bez aborcji! ... to w brew nauce :-(
Mejer
29.01.2021, 17:02
Niema czegoś takiego jak śmierć mózgu
Adelphe
29.01.2021, 16:53
Pomimo, że stwierdzono „śmierć mózgową” u tej kobiety, dusza była obecna ponieważ w wyniku sztucznego oddychania czy intensywnych zabiegów utrzymano funkcje życiowe. Gdyby dusza nie była obecna w ciele, byłoby to niemożliwe. Jednakże kiedy krew krzepnie i pojawiają się oznaki stężenia pośmiertnego mięśni, staje się jasne, że dusza opuściła już ciało.
Adelphe
29.01.2021, 16:38
Zrównanie śmierci mózgowej ze śmiercią człowieka nie ma żadnych naukowych postaw. Podobnie jak w przypadku tej kobiety w ciąży, są pacjenci ze stwierdzoną śmiercią mózgową, u których utrzymywane jest krążenie krwi, oddychanie, temperatura ciała, wydalanie, gojenie ran itd. Jak wiadomo, u osoby zmarłej te procesy życiowe ustają i nie da się ich przywrócić przez podłączenie do aparatury. Dlatego osoba przygotowywana na dawcę narządów, a której tkanki żyją jedynie dzięki respiratorowi i innej aparaturze medycznej, jest zgodnie z definicją krążeniową ŻYWA. Zachowane krążenie jest warunkiem koniecznym, by dana osoba mogła zostać dawcą organu. Jedynie w przypadku pobrania rogówki czy kości można pobrać te organy do 12 godzin po stwierdzeniu zgonu dawcy. W przypadku innych narządów postępowanie takie nie jest możliwe.
Kobieta w ciąży, której mózg został uszkodzony, żyła dzięki aparaturze medycznej i też dzięki temu żyło i rozwijało się w jej łonie dziecko.
Anonim
29.01.2021, 13:00
Nikt nie mówił, że urodziła. Dziecko z niej po prostu wydobyto, kiedy stwierdzono, że już jest zdolne do przeżycia.
Czyt
29.01.2021, 12:59
Kiedy, dusza opuszcza ciało? Jak to można stwierdzić?
Anonim
29.01.2021, 12:58
Jeśli zwłoki są prawidłowo wentylowane i utrzymywane jest krążenie krwi (a teraz jest to już możliwe), to nie nastąpi rozkład. Ale jeśli nie ma samodzielnych odruchów, to ten człowiek jest martwy.
katolik
29.01.2021, 12:13
W tytule jest błąd! Frondo, poprawcie się. Ona nie zmarła, nie ma czegoś takiego jak śmierć mózgowa. Czemu jej nie wybudzono. W tamtym szpitalu pracują jakieś potwory.
Agnieszka
29.01.2021, 11:34
Jak widać to są hipokryci. Napiszą i opublikują wszystko, co sensacyjne bez względu na treść. A poglądy faktyczne (a nie daklarowane, udawane dla katolickiego odbiorcy) to mają widocznie jak Lempart i żadne fakty o tym, że umiera się raz a żywych trzeba ratować i leczyć, to ich nie przekonają, bo im to nie na rękę. I może jeszcze za ten artykuł w łapę ktoś wziął od jakiejś mafii od handlu organami albo tych co ją nieświadomie wspierają. Jedno niestety jest prawdą, bo w dzisiejszych czasach, mimo postępu medycyny, to już niestety w kategoriach CUDU należy rozpatrywać istnienie sumienia lekarzy, którzy od razu matki i dziecka nie udusili, nie zagłodzili, nie rozczłonkowali na organy, ale dali szansę przeżycia - choć widać tylko jednemu pacjentowi.
janusz
29.01.2021, 11:15
To jest dokładnie ta sama medycyna z której rozwojem KK tak zaciekle walczy.
Anonim
29.01.2021, 11:15
tak tak znamy te bajki. O gadających krzakach też.
papasmerf
29.01.2021, 11:14
" Była sztucznie żywiona, wentylowana i dializowana " - Hubert Huras, kierownik Oddziału położnictwa i perinatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.
Babka nie żyła, aparatura ją przytrzymywała, a donoszenie ciąży w takim stanie jest możliwe.
śmierć mózgowa to po prostu zaprzestanie funkcjonowania mózgu. Ciało ginie bo nie ma wysyłanych żadnych instrukcji. Jest nie odwracalna
anonim
29.01.2021, 11:14
A żyje nadal? Pewnie że śpiączka to nie śmierć - tylko tu nikt nie mówi o śpiączce.
Agnieszka
29.01.2021, 11:13
A mamę zabili zaprzestając ratowania, leczenia? Co za beznadziejnie głupi i zakłamany tekst. Sugerując się tytułem w szoku byłam jak to możliwe, że kobieta umarła, pochowali ją a dziecko mimo tego w martwej matce rozwijało się, choć jego ciało powinno się już rozkładać razem z ciałem matki. Zaciekawiło mnie jak odkryli, że dziecko żyje skoro po 55 dniach od śmierci, to ją już na pewno pochowali. No to czytam a tu łgarstwa! Jak fronda może łgać skoro sami publikowaliście teksty, po których nie możecie mówić, że prawdy nie znacie i nie potraficie ocenić dlaczego to dziecko przeżyło! NIE BYŁO ŚMIERCI MATKI - ani mózgowej ani żadnej!!! Próbujcie tak wentylować respiratorem i dokarmianie prawdziwe zwłoki, to zobaczycie czy tym powstrzymacie rozkład ciała zmarłej osoby a tym bardziej dziecka w niej. Śmierć jak jest to zaczyna się rozkład organizmu a jak jej nie ma, to nie ma rozkładu i przestańcie kłamać na korzystać interesów mafii od handlu organami, bo przez takie kłamstwa o śmierci mózgowej, to masa ludzi została zabita, masa lekarzy została zabójcami, innym sumienie się wypaczyło, serce skamieniało a masę rodzin przymuszono do przyzwolenia na zamordowanie bliskiego, któremu żywcem, bez znieczulenia wycięto organy albo zaniechano ratowania. To oczywiste, że dziecko żyje, bo matka żyła i nie było śmierci.
Anonim
29.01.2021, 11:13
do NATURALNEJ śmierci przecież
Papasmerf
29.01.2021, 11:09
Bo widzisz, śmierć mózgu jest tylko w tedy kiedy jest potrzebna do artykułu, jak w czymś przeszkadza to najlepiej napluć w twarz nauce i powiedzieć, że takiej śmierci nie ma.
Syn Gilgamesza
29.01.2021, 11:07
Cud to by był gdyby ją przy życiu nie podtrzymywali...
Micek
29.01.2021, 10:54
Zatem nie cud, tylko osiągnięcie medycyny. Bez aparatury podtrzymującej oddychanie żadnego "cudu" by nie było
po 11
29.01.2021, 10:49
Nie jedz przy komputerze lub telefonie.
Anonim
29.01.2021, 10:41
Pisaliscie niedawno, ze nie ma czegos takiego jak smierc mozgu
teo
29.01.2021, 10:21
pro-lifeowe świry nie portestowały żeby nie odłączać od aparatury. hipokryci.
Mxyzptlk
29.01.2021, 10:05
Co za bzdury w tytule. Matka cały czas żyła, śpiączka to nie śmierć.
Adelphe
29.01.2021, 09:59
Życie człowieka trwa do póki nie ustaną wszystkie procesy życiowe, czyli do momentu kiedy ciało ludzkie „opuści” nieśmiertelna dusza. Kobieta zatem żyła, mimo stwierdzonego uszkodzenia mózgu i dzięki temu można było utrzymać również przy życiu jej dziecko. Twierdzenie, że kobieta urodziła dziecko 55 dni po swojej śmierci jest ABSURDEM! Określenie „śmierć mózgowa” jest terminem ukutym na potrzeby transplantologii, ponieważ przy takim orzeczeniu, pacjent uznawany jest za „żyjące” zwłoki – co jest totalnym kłamstwem. Gdyby można było pobrać narządy od osoby zmarłej, to takich zmarłych dawców mamy przecież codziennie setki tysięcy. A jednak się tego nie robi. Dlaczego? Dlatego, że przeszczepiany narząd może być pobrany wyłącznie od osoby żywej.
wicek
29.01.2021, 09:44
I to jest prawdziwa medycyna, ratująca życie. Nie zaś ta, tworzona przez Lewaków i Strajk Kobiet, odbierająca życie nienarodzonym.
Anonim
29.01.2021, 09:35
A może po prostu ta matka żyła...
Ja
29.01.2021, 09:34
"w ciele zmarłej mamy"
vs
"Lekarze z USK stwierdzili nieodwracalne uszkodzenie mózgu"
Ale Polak w Anglii był zdrów jak ryba...
januszek
29.01.2021, 09:25
Niedługo dla Frondy cudem będzie to, że słońce wstało i że znów na wschodzie..
jula
29.01.2021, 09:17
Życie tego dziecka to cud. Wielka radość. Niech je Pan błogosławi i strzeże.
Po 11 ...
29.01.2021, 09:13
Ja wygodnie to podczepiamy się pod Naukę, pod medycynę. A jak nie pasuje to diabeł, bawienie się w Boga itp. Jesteście żałośni ...
Hue
29.01.2021, 09:11
Nie cud, tylko technologia i umiejetnosci lekarzy.
Margeritta
29.01.2021, 09:08
Jak to "zmarłej", jaki "cud"?! Nie dalej jak przedwczoraj duchowny na portalu twierdził, że śmierć mózgowa to wymysł. Więc jak w końcu, szanowna redakcjo?
https://www.fronda.pl/a/o-norkowski-dla-frondy-smierc-mozgowa-wymyslono-po-to-aby-mozna-bylo-pobierac-narzady-do-transplantacji,156322.html
Anonim
29.01.2021, 09:02
No kurvva! Nie przy jedzeniu! 🤢🤮
Komentarze
35 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Z treści artykułu wynika, że jednak jest i że nawet śmiercią mózgu i gazbybem można podeprzeć swoje mizoginistyczne obsesje.
to będziecie się podpierać cytatami choćby z samego Putina.
Czytaj ze zrozumieniem, analfabeto!
dość, że uporczywa terapia, to jeszcze obyło się bez aborcji! ... to w brew nauce :-(
Niema czegoś takiego jak śmierć mózgu
Pomimo, że stwierdzono „śmierć mózgową” u tej kobiety, dusza była obecna ponieważ w wyniku sztucznego oddychania czy intensywnych zabiegów utrzymano funkcje życiowe. Gdyby dusza nie była obecna w ciele, byłoby to niemożliwe. Jednakże kiedy krew krzepnie i pojawiają się oznaki stężenia pośmiertnego mięśni, staje się jasne, że dusza opuściła już ciało.
Zrównanie śmierci mózgowej ze śmiercią człowieka nie ma żadnych naukowych postaw. Podobnie jak w przypadku tej kobiety w ciąży, są pacjenci ze stwierdzoną śmiercią mózgową, u których utrzymywane jest krążenie krwi, oddychanie, temperatura ciała, wydalanie, gojenie ran itd. Jak wiadomo, u osoby zmarłej te procesy życiowe ustają i nie da się ich przywrócić przez podłączenie do aparatury. Dlatego osoba przygotowywana na dawcę narządów, a której tkanki żyją jedynie dzięki respiratorowi i innej aparaturze medycznej, jest zgodnie z definicją krążeniową ŻYWA. Zachowane krążenie jest warunkiem koniecznym, by dana osoba mogła zostać dawcą organu. Jedynie w przypadku pobrania rogówki czy kości można pobrać te organy do 12 godzin po stwierdzeniu zgonu dawcy. W przypadku innych narządów postępowanie takie nie jest możliwe. Kobieta w ciąży, której mózg został uszkodzony, żyła dzięki aparaturze medycznej i też dzięki temu żyło i rozwijało się w jej łonie dziecko.
Nikt nie mówił, że urodziła. Dziecko z niej po prostu wydobyto, kiedy stwierdzono, że już jest zdolne do przeżycia.
Kiedy, dusza opuszcza ciało? Jak to można stwierdzić?
Jeśli zwłoki są prawidłowo wentylowane i utrzymywane jest krążenie krwi (a teraz jest to już możliwe), to nie nastąpi rozkład. Ale jeśli nie ma samodzielnych odruchów, to ten człowiek jest martwy.
W tytule jest błąd! Frondo, poprawcie się. Ona nie zmarła, nie ma czegoś takiego jak śmierć mózgowa. Czemu jej nie wybudzono. W tamtym szpitalu pracują jakieś potwory.
Jak widać to są hipokryci. Napiszą i opublikują wszystko, co sensacyjne bez względu na treść. A poglądy faktyczne (a nie daklarowane, udawane dla katolickiego odbiorcy) to mają widocznie jak Lempart i żadne fakty o tym, że umiera się raz a żywych trzeba ratować i leczyć, to ich nie przekonają, bo im to nie na rękę. I może jeszcze za ten artykuł w łapę ktoś wziął od jakiejś mafii od handlu organami albo tych co ją nieświadomie wspierają. Jedno niestety jest prawdą, bo w dzisiejszych czasach, mimo postępu medycyny, to już niestety w kategoriach CUDU należy rozpatrywać istnienie sumienia lekarzy, którzy od razu matki i dziecka nie udusili, nie zagłodzili, nie rozczłonkowali na organy, ale dali szansę przeżycia - choć widać tylko jednemu pacjentowi.
To jest dokładnie ta sama medycyna z której rozwojem KK tak zaciekle walczy.
tak tak znamy te bajki. O gadających krzakach też.
" Była sztucznie żywiona, wentylowana i dializowana " - Hubert Huras, kierownik Oddziału położnictwa i perinatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Babka nie żyła, aparatura ją przytrzymywała, a donoszenie ciąży w takim stanie jest możliwe. śmierć mózgowa to po prostu zaprzestanie funkcjonowania mózgu. Ciało ginie bo nie ma wysyłanych żadnych instrukcji. Jest nie odwracalna
A żyje nadal? Pewnie że śpiączka to nie śmierć - tylko tu nikt nie mówi o śpiączce.
A mamę zabili zaprzestając ratowania, leczenia? Co za beznadziejnie głupi i zakłamany tekst. Sugerując się tytułem w szoku byłam jak to możliwe, że kobieta umarła, pochowali ją a dziecko mimo tego w martwej matce rozwijało się, choć jego ciało powinno się już rozkładać razem z ciałem matki. Zaciekawiło mnie jak odkryli, że dziecko żyje skoro po 55 dniach od śmierci, to ją już na pewno pochowali. No to czytam a tu łgarstwa! Jak fronda może łgać skoro sami publikowaliście teksty, po których nie możecie mówić, że prawdy nie znacie i nie potraficie ocenić dlaczego to dziecko przeżyło! NIE BYŁO ŚMIERCI MATKI - ani mózgowej ani żadnej!!! Próbujcie tak wentylować respiratorem i dokarmianie prawdziwe zwłoki, to zobaczycie czy tym powstrzymacie rozkład ciała zmarłej osoby a tym bardziej dziecka w niej. Śmierć jak jest to zaczyna się rozkład organizmu a jak jej nie ma, to nie ma rozkładu i przestańcie kłamać na korzystać interesów mafii od handlu organami, bo przez takie kłamstwa o śmierci mózgowej, to masa ludzi została zabita, masa lekarzy została zabójcami, innym sumienie się wypaczyło, serce skamieniało a masę rodzin przymuszono do przyzwolenia na zamordowanie bliskiego, któremu żywcem, bez znieczulenia wycięto organy albo zaniechano ratowania. To oczywiste, że dziecko żyje, bo matka żyła i nie było śmierci.
do NATURALNEJ śmierci przecież
Bo widzisz, śmierć mózgu jest tylko w tedy kiedy jest potrzebna do artykułu, jak w czymś przeszkadza to najlepiej napluć w twarz nauce i powiedzieć, że takiej śmierci nie ma.
Cud to by był gdyby ją przy życiu nie podtrzymywali...
Zatem nie cud, tylko osiągnięcie medycyny. Bez aparatury podtrzymującej oddychanie żadnego "cudu" by nie było
Nie jedz przy komputerze lub telefonie.
Pisaliscie niedawno, ze nie ma czegos takiego jak smierc mozgu
pro-lifeowe świry nie portestowały żeby nie odłączać od aparatury. hipokryci.
Co za bzdury w tytule. Matka cały czas żyła, śpiączka to nie śmierć.
Życie człowieka trwa do póki nie ustaną wszystkie procesy życiowe, czyli do momentu kiedy ciało ludzkie „opuści” nieśmiertelna dusza. Kobieta zatem żyła, mimo stwierdzonego uszkodzenia mózgu i dzięki temu można było utrzymać również przy życiu jej dziecko. Twierdzenie, że kobieta urodziła dziecko 55 dni po swojej śmierci jest ABSURDEM! Określenie „śmierć mózgowa” jest terminem ukutym na potrzeby transplantologii, ponieważ przy takim orzeczeniu, pacjent uznawany jest za „żyjące” zwłoki – co jest totalnym kłamstwem. Gdyby można było pobrać narządy od osoby zmarłej, to takich zmarłych dawców mamy przecież codziennie setki tysięcy. A jednak się tego nie robi. Dlaczego? Dlatego, że przeszczepiany narząd może być pobrany wyłącznie od osoby żywej.
I to jest prawdziwa medycyna, ratująca życie. Nie zaś ta, tworzona przez Lewaków i Strajk Kobiet, odbierająca życie nienarodzonym.
A może po prostu ta matka żyła...
"w ciele zmarłej mamy" vs "Lekarze z USK stwierdzili nieodwracalne uszkodzenie mózgu" Ale Polak w Anglii był zdrów jak ryba...
Niedługo dla Frondy cudem będzie to, że słońce wstało i że znów na wschodzie..
Życie tego dziecka to cud. Wielka radość. Niech je Pan błogosławi i strzeże.
Ja wygodnie to podczepiamy się pod Naukę, pod medycynę. A jak nie pasuje to diabeł, bawienie się w Boga itp. Jesteście żałośni ...
Nie cud, tylko technologia i umiejetnosci lekarzy.
Jak to "zmarłej", jaki "cud"?! Nie dalej jak przedwczoraj duchowny na portalu twierdził, że śmierć mózgowa to wymysł. Więc jak w końcu, szanowna redakcjo? https://www.fronda.pl/a/o-norkowski-dla-frondy-smierc-mozgowa-wymyslono-po-to-aby-mozna-bylo-pobierac-narzady-do-transplantacji,156322.html
No kurvva! Nie przy jedzeniu! 🤢🤮